you don't need to be a hero.
Pogoda i czas
Aktualna temperatura oscyluje w granicach 23-27°C

Mamy czerwiec 2023 roku.

ogłoszenia
13-08
Nowy regulamin! [czytaj dalej]
18-08
Przenosiny! [czytaj dalej]


Poprzedni temat «» Następny temat
Kathleen Walker
Autor Wiadomość
Leen Walker



Wysłany: 2018-03-31, 18:06   Kathleen Walker
   Multikonta: James, Amy
   GG/DC: Qna#3355


CIEKAWOSTKI
⋆ Oficjalnie urodziła się 21 sierpnia, choć w rzeczywistości jest to jedynie jej data przybycia do sierocińca.
⋆ Świetnie wychodzi jej kradzież kieszonkowa. Ma bardzo zwinne rączki.
⋆ W Lidze uczyła się podstaw sztuk walki.
⋆ Nie cierpi jak ktoś mówi do niej pełnym imieniem - przypomina jej to o sierocińcu.
⋆ Nie lubi się brudzić, choć czasem akceptuje to jako przykrą konieczność.
⋆ Nie lubi także się pocić, w związku z czym nie przepada za wszelkimi aktywnościami fizycznymi, jeśli nie jest ubrana w odpowiedni strój.
⋆ Jej ulubionym zapachem jest zapach nowej książki.
⋆ Uwielbia ubrania, szczególnie drogie.
⋆ Zasiada w radzie Arkadii
PIERWSZE DNI
Jej pierwsze dni wcale nie były tak niezwykłe, jak mogłoby się wydawać. Odkrycie własnych mocy wywołało w niej oczywisty szok, jednak zdołała nad sobą zapanować. Nie musiała bowiem walczyć, nikt nie chciał jej zabić, nikt nie próbował zrobić jej krzywdy - przynajmniej nie bezpośrednio. Dlatego właśnie zdołała na spokojnie przetestować do czego jest zdolna, w momencie, w którym jej moce były najsilniejsze.
Podobnie jak u większości pomarańczowych, zaczęło się od szumów w głowie. Słyszała myśli wszystkich dookoła. Słowa nakładały się i mieszały, przez co ciężko jej było cokolwiek zrozumieć. Z początku mylnie wzięła to objaw swojej choroby, jednak wkrótce zrozumiała, czego tak naprawdę doświadczała. Zaczęła selekcjonować słowa czy też skupiać swoją uwagę na myślach konkretnych osób, by móc lepiej panować nad nową zabawką. Bardzo przydatną zabawką, jak się zresztą okazało.
Bez większych problemów odczytała myśli opiekunek, które postanowiły donieść na nią do rządu, dokładnie tak, jak im nakazano. Dziewczynie nie podobała się perspektywa oddania się w ręce władz, postanowiła więc odejść póki był na to czas. Niestety, opiekunki nie były skore do pomocy. Wręcz przeciwnie. Postanowiły ją zatrzymać a także upomnieć się o ewentualną nagrodę. Innymi słowy, chciały ją zwyczajnie sprzedać. Któż zgodziłby się na taki los?
Z pewnością nie ona.
Wtedy też odkryła, że jej zdolności nie ograniczają się jedynie do czytania w myślach.
Wystarczyło jej jedno zdanie by opiekunki, które do tej pory nikomu nie szły na rękę, stały się jej posłuszne. Nie mogła powiedzieć, że jej się to nie podobało. Wręcz przeciwnie, był to niezwykle przyjemny widok. Kobiety które przez tyle lat zdążyły jej nie raz zaleźć za skórę, płaszczyły się teraz przed nią na ziemi.
Chciała jedynie by o niej zapomniały. By dały jej odejść i by jej nie szukali. Jednym dotknięciem wymazała wszystkie wspomnienia opiekunek związane z jej osobą. Choć zrobiła to całkowicie niechcący, to była szczerze zadowolona z efektu, który uzyskała. To wystarczyło, by nikt jej nie szukał, dzięki czemu mogła odejść bez obaw.
HISTORIA
Została porzucona zaraz po narodzeniu, przynajmniej tak stwierdził lekarz który badał ją zaraz po tym, jak ją znaleziono. Nadano jej imię Kathleen Walker. Była bardzo zdrowym, wesołym dzieckiem. Nikt nie wiedział kim byli jej rodzice ani dlaczego ją porzucili. Prawdopodobnie nie dali sobie rady z odpowiedzialnością. Dla niej samej nie miało to większego znaczenia. Nawet jeśli żyli, to nie chciała ich widzieć na oczy. Pałała do nich nienawiścią za to, że zrobili to co zrobili. Nie miała nigdy zamiaru tracić swojego czasu na poszukiwania kogoś, kogo nienawidziła.
Wychowała się w sierocińcu. Opiekunki nie dbały szczególnie o dobre samopoczucie swoich podopiecznych. Dbały tylko o ich podstawowe potrzeby tak, by móc wciąż dostawać pieniądze. Wszystko, co miało być przeznaczone na poprawę warunków życia dzieci, kobiety chowały do kieszeni.
Od zawsze jej wmawiano, że nic w życiu nie osiągnie. Że jest nic nie warta. Że swe życie przeżywać będzie w slumsach, że jedyne co może zrobić to zostać złodziejką albo prostytutką. Cóż, prostytucja nie bardzo jej odpowiadała. Była więc tylko jedna opcja.
Kradzież.
Kradzież rozwiązywała wszystkie jej problemy. Zaczęło się od podkradania jedzenia ze stoisk bądź ze sklepów po to, by mogła napełnić swój żołądek, dojadając po kiepskich posiłkach. Z czasem jednak zrobiła się bardziej zuchwała. Zaczęła kraść ubrania czy zabawki, ostatecznie opanowała sztukę kradzieży kieszonkowej, zabierając bogato wyglądającym osobom portfele czy komórki.
Po wybuchu epidemii postanowiła zniknąć z sierocińca. Od dawna myślała o ucieczce, a nowo nabyte moce stworzyły jej ku temu idealną okazję.
Zebrała wszystkie oszczędności i uciekła. Odpowiedni makijaż robił swoje, postarzając ją o dobre kilka lat, dzięki czemu mogła poruszać się po mieście w miarę spokojnie. Stylu życia nie zmieniła. Wciąż zajmowała się mniejszymi i większymi kradzieżami, które były teraz dużo łatwiejsze. Brała co chciała, kiedy chciała i ile chciała. Wydawała na swoje zachcianki, na drogie suknie, na dobre jedzenie. Jeśli na coś nie mogła sobie pozwolić, zabierała to siłą, czasem posiłkując się swoją mocą. Bawiła się też w hazard, bez wahania skubiąc pewnych siebie frajerów, których bez problemu rozgryzała dzięki umiejętności czytania w myślach.
Krótko mówiąc, robiła wszystko co potrafiła, by tylko przeżyć kolejny dzień. Często przenosiła się do innych dzielnic czy nawet miast, by nie wzbudzać zbyt dużych podejrzeń.
W końcu jednak wpadła. Musiało się to skończyć właśnie w ten sposób. Złapano ją i odkryto, że w rzeczywistości jest PSI. Od Obozu uratował ją Alban.
Nie miała powodu, by odrzucać jego propozycję dołączenia do Ligi. Stała się członkiem oddziału 0. Paradoksalnie, to właśnie tam przeżyła najlepsze lata swojego życia. Po raz pierwszy ktoś wierzył, że może czegoś dokonać. Po raz pierwszy czuła się potrzebna. Po raz pierwszy miała coś, co mogła nazwać rodziną. Po raz pierwszy miała powód by żyć.
Nic jednak nie mogło trwać wiecznie. Wkrótce po zamachu na prezydenta, Liga się rozpadła, a ona sama została rozdzielona z resztą oddziału. Nie mając co ze sobą począć, dołączyła do Alison, choć nie do końca była przekonana co do jej ideałów. Wierzyła jednak, że grupa córki nowej prezydent zrobi spore zamieszanie. A w samym środku tego zamieszania, spodziewała się spotkać resztę oddziału 0.
Kathleen "Leen" Walker
Dziewiętnaście
170 cm/60 kg
Arkadia
 
 
Alannah Carey



Wysłany: 2018-03-31, 22:42   
   Multikonta: [MG] daniel, jem, rina, birdie
   GG/DC: for fork sake#4969
   Mów mi: Akbar


Witaj na Caledoni v 2.0!

Trzymaj akcepta! Życzę miłej zabawy na forum ♥

_________________

can you save my heavydirtysoul?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 15.08.2016r. || Forum zostało ponownie otwarte 10.02.2018r.
Właścicielem kodu nagłówka oraz ogłoszenia jest Spenny, a kod dopasowała Kelly z pomocą Leen. Grafikę wykonała Lama. Zakładki należą do Noritoshiego, a system notyfikacji do Leen.
iGrowl, SweetAlerts2, Linecons