you don't need to be a hero.
Pogoda i czas
Aktualna temperatura oscyluje w granicach 23-27°C

Mamy czerwiec 2023 roku.

ogłoszenia
13-08
Nowy regulamin! [czytaj dalej]
18-08
Przenosiny! [czytaj dalej]


Poprzedni temat «» Następny temat
Summer Dawson
Autor Wiadomość
Summer Dawson



Wysłany: 2018-02-10, 16:25   Summer Dawson
   Multikonta: Oscar, June, Tate, MG
   GG/DC: ziemniak#8395



Ciekawostki
- Była agentka Ligii Dzieci, członkini Oddziału Zero.
- Jej wiedza medyczna woła o pomstę do nieba i za sukces można uznać, że wie jak zabandażować ranę. - Jedyne co potrafi zrobić z komputerem, to go zepsuć. Dostaje drgawek na samo słowo "programowanie", a na Zielonych, którzy specjalizowali się w informatyce, miała w zwyczaju pluć.
- Jednak, konstruowanie to już inna bajka. W Lidze, Summer miała w zwyczaju rekompensować sobie brak "użytecznych" mocy, wynalazkami. Wiele z nich wybuchało, wiele było bezużytecznych, ale i znajdowały się wśród nich prawdziwe perełki.


- Ustalając aspekty, w których jest dobra, to poza tym, że jest niesamowicie uzdolnionym strzelcem, warto skupić się na jej umyśle. Bo to on, jest jej najskuteczniejszą bronią. Już przed epidemią, była niesamowicie inteligentnym dzieckiem, a wirus tylko zwiększył jej możliwości. Dziewczyna jest w stanie w kilka sekund, rozłożyć sytuację na czynniki pierwsze, przeanalizować wszelkie możliwe opcje, obliczyć rachunek prawdopodobieństwa i wybrać najkorzystniejsze wyjście. W porywach jej umysł pracuje tak szybko, że czas zdaje się dla niej zwalniać. Oprócz tego dedukcję ma w małym paluszku - powie ci gdzie byłeś, na podstawie koloru błota na butach, czy ilości opadłego na twój sweter kurzu. Jest piekielnie inteligentna, z czego zresztą zdaje sobie sprawę.


- Summer świetnie zdaje sobie sprawę ze swojego potencjału i inteligencji. Ba, jest wręcz przekonana, że zawsze ma rację. Pewność siebie balansuje u niej na cienkiej linii z egocentryzmem i arogancją. Jest też oczywiście, niemożebnie uparta. Naprawdę, mało kto nakłoni ją do zmiany zdania. Swoich racji i przekonań będzie broniła jak lwica, nigdy przenigdy nie przyznając się do błędu. Do tej mieszanki, dodajmy jeszcze niewyparzony język i zamiłowanie do kłótni. Będzie manifestować swoje zdanie i koniec kropka. Nigdy nie siedzi cicho, gdy się z czymś nie zgadza, przysparzając tym samym problemów sobie, jak i wszystkim dookoła. Wisienką na torcie, jest jej wybuchowość. Naprawdę, igranie z nią, to jak zabawa zawleczką od granatu. W każdej chwili może wybuchnąć i pożreć w pożodze zemsty, wszystko, co ma na swojej drodze.


- Jest... emocjonalnie wybrakowana. Odczuwa trochę inaczej niż przeciętny człowiek, choć nazywanie tego socjopatią jest odrobinę przesadzone.
- Z drugiej jednak strony, z tą dziewczyną nie da się nudzić. Co prawda wpada w kłopoty z zawrotną szybkością i przysparza pełno problemów swojemu oddziałowi, ale można jej to wybaczyć. Jest iskierką szaleństwa, pośród sztywnych agentów Systemy. Dużo mówi - zwykle bełkocze w fachowym języku, ale lepiej jej nie przerywać i poprosić o przełożenie na ludzki język, dopiero gdy skończy - a wokół niej zawsze panuje beztroska aura. Na jej twarzy maluje się zwykle wielki uśmiech, który potrafi zarażać.


- Panicznie boi się igieł. Krzyczy, piszczy, mdleje albo rzuca się z pięściami, gdy ktoś próbuje jej coś wystrzyknąć. Zawsze wymiotuje, gdy czuje zapach środków dezynfekujących. Oprócz tego, w życiu nie dotknie narkotyków, leków przeciwbólowych oraz znieczuleń. Woli by ją krojono żywcem, niż znów znaleźć się w tym samym otumanieniu, jak w szpitalu (nie wytłumaczysz jej, że jedna tabletka na ból głowy nic jej nie zrobi).




PIERWSZE DNI
Dziewczynka z burzą czekoladowych loków siedzi na drewnianym stołku, czyszcząc puchar za pierwsze miejsce w olimpiadzie matematycznej. Po jej lewej stronie wisi półka wypełniona po brzegi podobnymi nagrodami, choć nie wszystkie należą do niej. Części z nich widnieje imię jej bliźniaka Day’a. Oboje od zawsze rywalizowali, począwszy od głupot, jak wyścigi w jedzeniu owsianki, ilość siniaków czy bitwa na kciuki, po oceny i właśnie osiągnięcia. Oboje byli piekielnie zdolni i inteligentni, więc szli łeb w łeb. Summer, kuchenną ściereczką polerowała teraz nagrodę, która zapewniła jej przewagę, w niekończących się zawodach z bratem. Po kilkunastu minutach pracy unosi puchar oceniając swoją robotę, a widząc w nim odbicie swojej zadowolonej twarzyczki odkłada go z powrotem na półkę. Już ma sięgać po następną nagrodę, jednak coś jej w tym przeszkadza. Przerażający ból głowy rozdziera jej czaszkę na pół - przynajmniej, takie ma wrażenie. Pojawia się znienacka i paraliżuje dziewczynkę. Bezwładna, pada na podłogę, z całych sił starając się nie krzyczeć. Wie co się z nią dzieje, słyszała już o takich wypadkach. Dla własnego dobra próbuje zachować ciszę, jednak mimowolnie jej wysoki pisk, roznosi się po kuchni i odbijając się od ścian, echem przedziera się do reszty mieszkania. Ból sprawia, że ma mroczki przed oczami, tracąc zdolność do trzeźwego myślenia. Kilka minut leży w amoku, zaciskając powieki i trzymając się za głowę. Pojawia się jej brat, przestraszony równie mocno co ona. Coś mówi, potem nawet krzyczy, ale do Summer nie dociera sens jego słów. Day chwyta ją za rękę, jednak jego dotyk parzy. Dziewczynka próbuje się odsunąć, co powoduje tylko kolejną falę bólu zalewającą jej głowę. Nie potrafi zebrać myśli, próbuje się skupić na czymś konkretnym, ale jej umysł zdaje się odmawiać współpracy. Myśli przelatują jej przez głowę z zawrotną szybkością, przypomina sobie najdrobniejsze fakty nieistotnych wydarzeń. Wreszcie, leżąc z prawym policzkiem przytkniętym do ziemi, otwiera jedno oko. Dobiega ją pomarańczowe światło i dopiero po kilkunastu sekundach, uświadamia sobie, że to ogień. Nie ma pojęcia, że jej brat leży zaraz obok, przechodząc przez te same katusze co ona. Spod jego palców, wydostają się płomienne języki, które trawią drewnianą podłogę i meble. Wzrok Summer przykuwa mała, zielona plamka kilka metrów przed nią. Z całej siły się na niej skupia, aż wreszcie obraz wyostrza się i dziewczynka rozpoznaje stary śrubokręt ojca. Jego ulubione narzędzie, z płaską końcówką i zielonym, wysłużonym uchwytem. Summer resztkami sił, wyciąga przed siebie rękę. Wreszcie, jej dłoń natrafia na ciepły plastik, który przyciąga do siebie. Z śrubokrętem przy piersi, wreszcie mdleje doznając ulgi po długich minutach agonii.

***
Dziewczyna z burzą czekoladowych loków i wetkniętym za ucho zielonym śrubokrętem, siedzi na metalowym blacie czyszcząc pistolet. Po jej lewej stronie stoli wielki, czarny kubeł, wypełniony po brzegi różnoraką bronią. Beretty, kilka Glocków, AKM i PPS, wśród brudnego plastiku, widać też lufę jakiejś snajperki. Ona natomiast, dokładnie poleruje rękojeść czarnego SIG Sauer P229 DAK, co chwila plując na wysłużoną, szarą szmatkę. Po kilku minutach unosi pistolet oceniając pracę, wreszcie cmoka zadowolona, wrzucając go do metalowej skrzyni stojącej u jej stóp. Wyciąga kolejną broń – tym razem trochę inną, z wyraźnie większą lufą – i zaczyna kolejną kontrolę. Sprawdza stan magazynku, oliwi sprężynę powrotną i szynę spustową. Po wszystkim znów bierze się za polerowanie. Przygląda się z zadowoleniem. Cmoka. Wrzuca pistolet do skrzyni. Wyciąga następny. Sprawdza magazynek. Oliwi sprężynę powrotną i szynę spustową. Poleruje. Przygląda się z zadowoleniem. Cmoka. Wrzuca broń do skrzyni. I tak w kółko, przez kilka najbliższych godzin. Na dobrą sprawę, to wcale nie musi tego robić, ale najzwyczajniej w świecie to lubi. Dotyk broni, paradoksalnie ją odpręża, a tu, odrobina rozluźnienia jest na wagę złota. Zresztą, mało kto zna się na tym tak dobrze jak ona, więc ma przynajmniej pewność, że cała procedura została zrobiona poprawnie. Bo te małe i niepozorne stworzenie, wie o broni wszystko. Wszystko. Nie jest to egocentryczne przechwalanie, tylko fakty. Jej umysł chłonie informacje kilka razy szybciej, niż następuje to u normalnej osoby. W kilka miesięcy opanowała wiedzę, którą zawodowi żołnierze przyswajają lata. Jednak by być do tego zdolną, musiała przebyć choć krótką, to wyboistą drogę. A zaczęło się od polerowania pucharu i okropnego bólu głowy, po którym zemdlała. Ocknąwszy się kilka godzin później, była już w ośrodku badawczym, a jej umysł pracował ze zdwojoną szybkością i skutecznością. Od tamtej pory była już Zieloną.
HISTORIA
Summer Dawson, Obiekt 04, Z13D3 (ur. 11.07.2004), córka inżyniera lotnictwa Eddiego Dawsona, oraz matematyczki Emmy Dawson. Siostra bliźniaczka Daniela Dawsona. W wieku siedmiu lat okrzyknięta mianem "młodego geniusza". Nigdy nie uczęszczała do szkół publicznych, miała własny tok nauczania oraz prywatnych nauczycieli. Przeżyła epidemię OMNI, na wskutek której zmutowała zyskując ponadprzecięcie umiejętności klasyfikowane do koloru Zielonego. W ten sam dzień w który odkryła swoje zdolności, wraz z bratem została pojmana przez SSP przetransportowana do Ośrodka Badawczego. Z oficjalnych akt jakie lata później wpadły w ręce Dawson wynika, że to jej matka zawiadomiła Siły Specjalne.
W ośrodku badawczym, Dawson spędziła 12 miesięcy i 14 dni (oraz 5 godzin i 12 minut, choć dziewczyna nie jest pewna, czy aby nie jest to przekłamane). Przez ten czas na bliźniakach oraz ósemce innych dzieciaków, prowadzono szereg testów i badań. Jako, że placówka praktykowała metody niekoniecznie należące do humanitarnych, była obiektem całkowicie tajnym i oficjalnie niezwiązanym z Rządem. Na całe szczęście Lidze Dzieci udało się namierzyć Ośrodek, a po kilku miesiącach przygotowań, przypuścić atak mający na celu uwolnienie Obiektów testowych.
Akcja zakończyła się sukcesem, a rodzeństwo Dawson odzyskało (pozorną) wolność. Niemal natychmiast zostali wcieleni do Ligii Dzieci, a Summer trafiła w szeregi Oddziału Zero. Pokochała tamto miejsce, na swój własny pokręcony sposób i nie trzeba było wiele, żeby wkrótce stała się jednym z najwierniejszych i najbardziej oddanych sprawie agentów. Ślepo wierzyła w Albana, "wyższą sprawę" i była gotowa oddać życie za wszystko co jej wpojono.
Problem w tym, że bardziej od Ligii kochała swojego brata. A gdy ten nie wrócił z jednej z misji, a Alban odmówił zorganizowania akcji ratunkowej, świat Summer stanął na głowie. Prosiła, groziła, nawet błagała o podjęcie jakichś kroków w celu odbicia pojmanych Agentów, ale Liga była na to ślepa. W tym przypadku cel nie uświęcał środków.
Postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce, a jej plan był bardzo prosty - musiała uciec z Ligii. Nie raz razem z kolegami z Oddziału wymykała się na powierzchnię, ale całkowite odcięcie się od organizacji wymagało czasu i dobrze opracowanego planu. Czekała prawie pół roku, aż wreszcie natrafiła się szansa. Misja o kryptonimie "Pustynny Wiatr". Pozornie łatwe zadanie, przechwycenia wtyczki z jednego z Obozów Rehabilitacyjnych, które za sprawą całkiem umyślnych działań Dawson, zmieniło się w krwawą jatkę. Wzięła nogi za pas, gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja, choć pech chciał, że dała się postrzelić. Ranna, włóczyła się po okolicznych lasach prawie dwa dni i zapewne jej losy byłyby policzone, gdyby nie jeden z patrolów Systemy. Półżywą dziewczynę, przewieziono do bazy i zapewniono niezbędną opiekę medyczną. Oczywiście, nic za darmo. Gdy tylko Summer odzyskała siły, w ramach rekompensaty zajęła się budową protez dla braci Yuriev.
Codziennie obiecywała sobie, że odejdzie z Systemy, ale nie zrobiła tego nawet po ukończeniu zlecenia. Zdobyła uznanie, awansowała i poczuła, że to tam właśnie jest potrzebna. Wreszcie się złamała i zadecydowała zostać. Choć, kto wie jak z tym będzie? W końcu z Dawson nigdy nic nie wiadomo.
Summer Dawson
20
177/60
Systema
_________________
 
 
Alannah Carey



Wysłany: 2018-02-11, 12:40   
   Multikonta: [MG] daniel, jem, rina, birdie
   GG/DC: for fork sake#4969
   Mów mi: Akbar


Witaj na Caledoni v 2.0!

Trzymaj akcepta! Życzę miłej zabawy na forum ♥

_________________

can you save my heavydirtysoul?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 15.08.2016r. || Forum zostało ponownie otwarte 10.02.2018r.
Właścicielem kodu nagłówka oraz ogłoszenia jest Spenny, a kod dopasowała Kelly z pomocą Leen. Grafikę wykonała Lama. Zakładki należą do Noritoshiego, a system notyfikacji do Leen.
iGrowl, SweetAlerts2, Linecons