you don't need to be a hero.
Pogoda i czas
Aktualna temperatura oscyluje w granicach -5 do -10°C

Mamy grudzień 2023 roku.

ogłoszenia
23-12
Życzenia świąteczne i noworoczne!
[dowiedz się więcej]
14-12
Przeskok fabularny i kilka nowości
[dowiedz się więcej]


Poprzedni temat «» Następny temat
Podmiejskie uliczki
Autor Wiadomość
Administrator


Wysłany: 2019-01-06, 22:08   Podmiejskie uliczki [Cytuj]

Podmiejskie uliczki

Sieć dróg obiegających Florence po wschodniej stronie, w większości obejmujących niezamieszkałe domostwa. Ta część miasteczka jest najbardziej zniszczona. Przemieszczając się tą stroną miasteczka można liczyć na bycie niezauważonym. Część dróg jest gruntowa. W porze letniej drogi te służą za dojazd do wielu pobliskich pól.
 
 
Victoria Parker



Wysłany: 2019-01-07, 07:52   
   GG/DC: Na profilu Jasona jest
   Mów mi: Kuba
[Cytuj]

By ograniczyć szansę na umoczenie zadania wjechali w jedną z bocznych uliczek.
- W takich momentach Ci zazdroszczę, bo przez tę jazdę zmarzłam jak cholera.
Rzuciła schodząc z pojazdu by rozprostować przemarznięte kości. Poprawiła plecak i rozejrzała się czy nie ma w pobliżu żadnych podejrzanych elementów pokroju idealnie odśnieżonych samochodów czy czystych okien. Starali się nie rzucać w oczy, ale nadal byli młodymi ludźmi, którzy nie byli szkoleni na bycie jebanymi ninja tylko albo żyli na własną rękę, albo zostali wyhodowani przez Obozy.
- Czyli co, teraz będziemy czekać na zbawienie? Wcale bym się nie zdziwiła jakby cały plan poszedł w pizdu w ciągu najbliższych dwudziestu minut.
Prychnęła opierając się o ścianę jednego z budynków. Tak, nareszcie miała okazję się podzielić swoją opinią z kimś. Nie chciała robić tego przy dziewczynach, bo to jakby nie patrzeć baby, a babom nigdy morda się nie zamyka więc zaraz by mogły nawet przypadkiem złożyć "raport" z jej opinią załączoną niczym żółta karteczka przypięta spinaczem biurowym do jakichś akt. Absolutnie nie miała większych nadziei na powodzenie tego zadania, ale wizyta w izolatce czy inna "nagroda za niesubordynację" jakoś się jej nie uśmiechała. Nie wiedziała co to może być, ale i tak nie miała w planach sprawdzania.
 
 
Baek Hyun Kim



Wysłany: 2019-01-08, 07:12   
   Multikonta: Ren Ryuu
   Mów mi: Cieniu
[Cytuj]

Zatrzymali się przed miasteczkiem – pojazdy zaparkowali gdzieś na uboczu, możliwe, że za budynkiem. Huh, jeżeli czegoś Baek nauczył się w życiu, to aby nigdy nie ufać takim miejscom jak to. Tylko czekał na wyjście dzikich psioników lub grupy łowców, gotowych poderżnąć im gardziele.
- Pomyśl o czymś, co Cię wkurwia, a zaraz poczujesz się lepiej. – wpierw jednak żarcik sytuacyjny, a potem rozejrzenie po okolicy. Sterta budowli i opuszczonych pojazdów. Czerwony ruszył nieco w przód z lornetką i karabinem snajperskim przewieszonym przez ramię oraz pozostałym EQ, które miał na sobie – mowa o stroju i reszcie broni.
- Oczywiście, że pierdolnie – daję temu jakieś 10 minut – potem kaboom. – fuknął rozbawiony. Tylko głupcy wierzyli w sukcesy planów. Dobrze, że pomarańczowa miała nieco więcej oleju w głowie.
- Rozejrzyjmy się, proponuję udać się na dach któregoś z budynków. – tych w okolicy nie brakowało. Dobry kamper to pół sukcesu – dobra widoczność, lornetka i snajperka mogły pomóc w rozeznaniu się i wyłapaniu niechcianych gości – od kukiełek Omegi bo bezpańskie a na szczekających psach (łowcach) kończąc. Jeżeli dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko, czerwony wybierze w miarę przystępny budynek. Zamiast wejścia na polaczka, wybrałby tylne wyjście – otwarte drzwi lub okno bez szyby, byleby tylko nie robić hałasu.
_________________
<img src="https://i.imgur.com/Dvwds4U.gif" style="width:200px; height:115px">
<div style=";font-family: arial; letter-spacing: 1px;text-transform:uppercase; line-height: 9px; font-size: 8px;font-weight:bold;color:#525252; text-align:justify; margin-bottom:2px; margin-top:5px;">Nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć.
Gość zrób klik | Komunikator
 
 
Mistrz Gry


Wysłany: 2019-01-08, 18:17   
   Multikonta: Admin
[Cytuj]

Mistrz Gry


Omyłkowo pomyliłem wasze grupy przy rozdzieleniu. Ale uznajmy, ze dziwnym trafem się pary zamieniły. Waszym zadaniem jest nie zwracać na siebie zbytniej uwagi i sprawdzić w szczególności drogi przed i za zniszczonym miastem, aby ocenić, czy ktoś zbytnio nie wypatruje ciężarówki. Ale póki co jesteście przed Florence
 
 
Mistrz Gry


Wysłany: 2019-01-08, 22:20   
   Multikonta: Admin
[Cytuj]

Mistrz Gry


Budynki wyglądały na opuszczone i nie było ich wiele, a za nimi rozciągały się równinne tereny, porośnięte przez drzewa iglaste. Wszystko było przykryte śniegiem, a na śniegu niewiele śladów. Zaparkowany na krzyżówce samochód był niemal idealnie odśnieżony, a ślady kół wskazywały, że przyjechał od tej strony, co nasi psionicy. W okolicach nadkoli i zderzaków formowały się małe sople, co wskazywało, że troszkę czasu ten samochód tu już stoi.
Jeśli Victoria nie miała nic przeciwko, a raczej mieć nic nie powinna, to wraz z Baekiem udała się na dach pobliskiego budynku. Miała jednak prawo do wykonania jednej akcji przed wdrapaniem się na dach budynku. Obrany przez nich budynek miał dwie pełne kondygnacje, a dach posiadał płaski. Wejść można było po parapetach, z wykorzystaniem przewodów biegnących po ścianie. Duża warstwa śniegu na dachu utrudniała poruszanie się, ale mogła też stanowić doskonały kamuflaż.
Po chwili samochód z naprzeciwka podjechał i zaparkował na środku drogi. Była to zwyczajna osobówka czterodrzwiowa typu sedam. Wysiadł z niej mężczyzna w wieku około trzydziestu lat, ubrany w dość grube, ciemne ciuszki. Przy pasku posiadał pistolet w kaburze. Jeśli nic nie przyciągnęło jego uwagi, to zwyczajnie podszedł do pobliskiego budynku i zapukał.
W międzyczasie mogliście dostrzec, że w budynku tym paliło się słabe światło, co oznaczało, że ktoś tam był. Z kolei pokrywa śnieżna sprzed drzwi została zgarnięta pod ścianę. Budynek był mały i wyglądał na taki, w którym świadczy się skromne usługi. Nie było jednak widocznego żadnego szyldu, a z komina nie wydobywał się dym.
 
 
Baek Hyun Kim



Wysłany: 2019-01-08, 22:41   
   Multikonta: Ren Ryuu
   Mów mi: Cieniu
[Cytuj]

Baek z łatwością mógłby ułatwić drogę na dach, pokonując śnieżną pierzynkę dotykiem gorących łapek. Póki co przystopował jednak, gdyż mogłoby to niechcący zdradzić ich pozycję z powodu felernego dymu – Baek pomimo władania nad ogniem, nie potrafił manipulować nim w sposób dyskretny. Rzucał kulami, a te… No nie należały do najcichszych ataków pod słońcem. Innymi słowy – był z niego typowy człowiek wpierdol, który wpierw atakował, a potem zadawał pytania.
Dorosły… Bleh. Czerwony się nie patyczkował – znów skorzystał z dobrodziejstwa lornetki – taksując faceta, chciał dostrzec coś, co mogłoby go nakierować na jego przynależność. Rządowi i inne tego typu mendy zazwyczaj popierdalały w mundurach. Brak takowego mógł – ale nie musiał – oznaczać jedno – łowcę – w innej wersji przypadkowego, w co Baek szczerze wątpił.
- Masz. – szepnął czerwony, podając lornetkę Vic, by i ona mogła podejrzeć faceta i budynek. Sam sięgnął po karabin snajperski z lunetą. Zamiast śledzenia typa – budynek zostawmy na później – skierował swe oczy i lunetę na pojazd, którym facet przyjechał. Czy był on jakoś oznakowany?
_________________
<img src="https://i.imgur.com/Dvwds4U.gif" style="width:200px; height:115px">
<div style=";font-family: arial; letter-spacing: 1px;text-transform:uppercase; line-height: 9px; font-size: 8px;font-weight:bold;color:#525252; text-align:justify; margin-bottom:2px; margin-top:5px;">Nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć.
Gość zrób klik | Komunikator
 
 
Victoria Parker



Wysłany: 2019-01-09, 09:10   
   GG/DC: Na profilu Jasona jest
   Mów mi: Kuba
[Cytuj]

Jakimś cudem wdrapała się na górę. Jakim? Nie wiadomo, szczególnie że nikt jej nie uczył włażenia po piorunochronie. W każdym razie udało im się wejść i byli na dachu, odśnieżyła sobie miejsce, by nie stać jak kłoda po kostki w śniegu i przykucnęła by zza krawędzi budynku wystawał jej najwyżej czubek czapki. Przejęła lornetkę od chłopaka dziwiąc się cóż takiego w oddali zobaczył, że na jego twarzy rysowała się taka mina.
Człowiek.
A dokładnie dorosły mężczyzna, który był jej zupełnie obcy, ale przeczucie jej podpowiadało, że to ktoś z SC, bo nikt inny nie przychodził jej do głowy. Systemy już nie było, a ten człowiek był zbyt dobrze ubrany jak na łowcę, szczególnie że łowcy nie biegali tylko z pistoletami. Schowała się za krawędzią budynku i spojrzała na Baeka.
- Stawiam dwa obiady i butelkę wódki, że to ktoś z Silver Circus.
Prychnęła. Od samego początku jej śmierdziała ta misja i doskonale wiedziała, że nic dobrego z tego nie wyjdzie. W głowie miała myśli, że może by tak wpaść tam i się przedstawić? Ale nie wiedziała co na to Baek, który mógłby im zgotować (hehe) gorące (hehe x 2) powitanie jednym ze swoich ognistych talentów.
- Chyba, że masz jakąś inną propozycję. Realną.
 
 
Mistrz Gry


Wysłany: 2019-01-09, 11:27   
   Multikonta: Admin
[Cytuj]

Mistrz Gry


Lornetka pozwoliła dostrzec wewnątrz samochodu, na tylnej kanapie, duży foliowy worek, w którym znajdowało się coś dużego i o nieregularnym kształcie. Z kolei u faceta nogawki dresowych spodni były przybrudzone. Zabarwienie początkowo mogło wskazywać na broczenie w jakiejś gliniastej glebie, ale takie w tym rejonie nie występowały. Uważniejsze wpatrywanie się pozwoliło zauważyć, że brunatne i czerwone plamy występują oddzielnie, a świeższe wydają się te drugie.
Zniecierpliwiony czekaniem, zapukał raz jeszcze i coś burknął pod nosem, prawdopodobnie wiązankę przekleństw.
Nadkola samochodu były zabrudzone breją błotną, wymieszaną ze śniegiem. Od przedniego koła rozchodziły się na drzwi w sposób promienisty ślady błota. Ewidentnie facet jeździł po rozmokłym terenie, ale panował obecnie mróz... Najbliższa niezamarznięta rzeka nie znajduje się w pobliżu. Ten fakt Vic i Baek mogli stwierdzić choćby po analizie mapy, którą niedawno mieli w rękach — najbliższa taka rzeka przebiegała przez treny zniszczonego miasta.
Drzwi budynku nadal się nie otwierały, a zniecierpliwiony mężczyzna sięgnął w końcu po broń. Jeśli jednak fakt wyciągania broni nie skupił całej uwagi naszych psioników, to mogli zauważyć, że na moment facet spojrzał w kierunku swojego samochodu.


Patrząc od waszej strony wygląda to tak:
Na wprost widzicie budynek, oraz poniżej gościa, który do drzwi puka. Dlatego też niemożliwym jest zbytnio dostrzec jego twarz, a i jest częściowo zakryta przez czapkę i wysoki kołnierz kurtki.
Za nim z kolei znajduje się samochód terenowy. A jego samochód znajduje się mniej-więcej równo z budynkiem. Samochody dzieli od siebie dystans kilku metrów.
 
 
Baek Hyun Kim



Wysłany: 2019-01-09, 20:14   
   Multikonta: Ren Ryuu
   Mów mi: Cieniu
[Cytuj]

Niezbadane są wyroki boskie i zakłady ruskie.
- Podbijam zakład o dodatkowy trolling – to pewnie zakrwawiony Papa Stalin, który idzie żebrać o wódkę. – stwierdził z rozbawieniem czerwony pionek. Jak dobrze pójdzie, to wygra dwa obiady!
- Obiady i flacha wódki. Już nawet najebać się nie można. – prychnął rozczarowany. Pieprzeni Brytyjczycy, ich sztuczna herbata i dupne maniery. Że niby co? Bo jak byli dzieciakami, to nie mogli się napić? Dajcie im jeszcze smoczki i pieluchy – będzie full zestaw.
Błoto na spodniach lub raczej krew, a do tego worek w samochodzie. Nie no wcale to nie było ciało – pewnie nie, ale dajcie żyć fałszywą nadzieją.
- To sobie chłop upolował jelenia. Gramy w papier, kamień i nożyce? Przegrany idzie sprawdzić, co takiego nasz przybyły ukrywa w terenówce. Drugie siedzi na dupie i patrzy, czy gostek nie wraca. Masz sprawną słuchawkę? – skoro już mieli tutaj czatować w trakcie oczekiwania na przyjazd ciężarówki lub komunikatu od drużyny B, to niech chociaż ten czas im się na coś przyda.
Decyzja należała do Vic: jeśli zechce, to może iść, jeśli nie, to Baek skoczy sobie do terenówki – zaczai się w celu zaspokojenia swojej ciekawości. Przy okazji spojrzy przez szybę, czy w środku nie paliła się lampka uruchamiająca alarm.
_________________
<img src="https://i.imgur.com/Dvwds4U.gif" style="width:200px; height:115px">
<div style=";font-family: arial; letter-spacing: 1px;text-transform:uppercase; line-height: 9px; font-size: 8px;font-weight:bold;color:#525252; text-align:justify; margin-bottom:2px; margin-top:5px;">Nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć.
Gość zrób klik | Komunikator
 
 
Victoria Parker



Wysłany: 2019-01-09, 21:21   
   GG/DC: Na profilu Jasona jest
   Mów mi: Kuba
[Cytuj]

- Ja pierdole, Baek. To że głównie siedzieliśmy zamknięci w przerośniętej piwnicy nie znaczy, że nie pozwalali nam oglądać filmów. A dobrze wiesz jak to się skończy jak któreś z nas tam pójdzie.
Mruknęła. Nie miała kompletnie ochoty schodzić na dół i jeszcze ryzykować swojego i tak przemarzniętego dupska dla plastikowego worka i prawdopodobnie porywacza-nekrofila. W najlepszym wypadku tylko nekrofila. Sytuacja mogła się rozwinąć tak, że ona pójdzie a ktoś w tajemniczy sposób zakradnie się po półmetrowej warstwie śniegu za czerwonym i go porwie, albo opcja druga Vic zajrzy do worka i w tym momencie owy psychol wyjdzie, a ona się będzie musiała schować w aucie. Obie opcje są dosyć gówniane jakby nie patrzeć. Pokręciła głową.
- Nie ma opcji, nie rozdzielimy się. Wystarczy że tamte pindy już pewnie leżą martwe. My musimy dokończyć swoją robotę. Albo przynajmniej zginąć ostatni.
Wzruszyła ramionami. Ile by teraz dała za butelkę wódki, ewentualnie chociaż herbaty z prądem by troszkę pobudzić organizm. Przez myśl nawet przeszło jej przysunięcie się do chłopaka, ale ciężko powiedzieć jak ten czub zareaguje. Ech. Dobrze, że to ona czyta w myślach a nie on.
 
 
Baek Hyun Kim



Wysłany: 2019-01-09, 22:14   
   Multikonta: Ren Ryuu
   Mów mi: Cieniu
[Cytuj]

- Gość wyjdzie kiedy będzie niepotrzebny, ktoś nas złapie i jeb! Przypomina mi to powitanie z S.C. – bardziej wyjebane już mieć nie mógł, ale hej! I tak szczerze wątpił, aby misja z przejęciem ciężarówki przebiegła sprawnie. A co jeśli…
- Podbijam – A może typo poluje na tą samą ciężarówkę? – oczywiście czerwony tylko się zbijał. Kimkolwiek był pachołek, z pewnością nie miał aż tak poważnych planów, bo nie miał prawda? Przy całej masie ciekawych scenariuszy Baek był przekonany o jednym – o cennej i być może martwej zawartości worka. Na litość boską… Nawet Jezusa tak nie zapakowali.
- Pod śniegiem czy na śniegu? – rzucił sucharem, po czym spróbował skontaktować się z drużyną B, co rzecz jasna wymusiło na nim chwilowe spuszczenie z oczu budynku z facetem w środku. Nadal jednak kucał, aby nie wychylać się zbytnio.
_________________
<img src="https://i.imgur.com/Dvwds4U.gif" style="width:200px; height:115px">
<div style=";font-family: arial; letter-spacing: 1px;text-transform:uppercase; line-height: 9px; font-size: 8px;font-weight:bold;color:#525252; text-align:justify; margin-bottom:2px; margin-top:5px;">Nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć.
Gość zrób klik | Komunikator
 
 
Victoria Parker



Wysłany: 2019-01-12, 21:25   
   GG/DC: Na profilu Jasona jest
   Mów mi: Kuba
[Cytuj]

Pokręciła zrezygnowana głową.
- Nic z tego dobrego nie wyjdzie. Masz mnie obserwować cały czas. Jeżeli odwrócisz się choćby na nanosekundę i mi się coś stanie, to Cię znajdę i zwyczajnie wypatroszę. Albo lepiej. Zmuszę Cię, żebyś sam to zrobił sobie.
Wyszczerzyła się w potwornej minie wschodzącej psychopatki. To nie tak że mu nie ufała, ale wolała mieć pewność, że chłopak zrozumiał o jaką stawkę tu się rozchodzi. Chwyciła swój plecak i wyjęła pistolet, który umieściła za paskiem spodni, by w razie czego nie wyjść na totalnego bezbronnego babsztyla i ruszyła w kierunku zejścia, którym przed chwilą się tu wdrapali. Spojrzała w dół i westchnęła głęboko.
- Jeżeli zobaczysz że wychodzi strzelaj mu w nogi. Nie zabijaj, może się przydać.
Rzuciła jeszcze zanim będą musieli się przełączyć na komunikację radiową. Chwyciła się drutu i zeszła na dół. Będąc już na twardej ziemi poprawiła plecak i przylegając do ściany ruszyła powoli w stronę auta obserwując uważnie wejście.
- Raz, raz. Chuj Ci w dupę. Słychać mnie?
"Przetestowała" komunikator.
 
 
Mistrz Gry


Wysłany: 2019-01-13, 20:13   
   Multikonta: Admin
[Cytuj]

Mistrz Gry


Baek próbował skontaktować się z resztą zespołu, lecz dane mu było posłyszeć jedynie głuchą ciszę. Sygnał nie mógł dotrzeć do dziewczyn, najpewniej z uwagi na przeszkodę w postaci zbocza górskiego.
Komunikacja między Victorią i Baekiem działała bez zarzutu. Victoria bezproblemowo i w ciszy zeszła z dachu na ziemię i nic nie stało jej na przeszkodzie, by dalej kontynuować swoje podchody.
Mężczyzna spoglądał w stronę swojego samochodu, niecierpliwie wyczekując momentu, aż drzwi zostaną mu otworzone. W końcu szarpnął za klamkę, lecz drzwi nie ustąpiły. Wyraźnie zdenerwowany podszedł do pobliskiego okna i zajrzał przez szybę, lecz słabe oświetlenie panujące wewnątrz raczej nie pozwalało mu wiele dojrzeć. Coś jednak sprawiło, czy to czarne myśli, czy też dojrzenie pewnego ważnego szczegółu, że zdecydował się sięgnąć po broń i przestrzelić zamek drzwi celem wejścia do środka.
W tym czasie Victoria nie była w stanie stwierdzić, kto dokładnie strzelał. Jeśli jednak postanowiła błyskawicznie to sprawdzić, to akurat widziała moment wejścia faceta do budynku. W przeciwnym wypadku, powoli się skradając, mogła jedynie zauważyć, że mężczyzny przed drzwiami już nie ma, a te pozostały na wpół otwarte.

Baek mógł zauważyć, że spod terenówki wynurza się cień. Po ułamku sekundy wiedział już, że to ktoś w całości ubrany w czarny kombinezon. Buty, spodnie, bluza, rękawiczki, maska. Wszystko smoliście czarne. Ta osoba była niskiego wzrostu i miała dość delikatne ruchy, a także była drobnej budowy.
Czy Victoria zamierzała działać ostrożnie, czy też sygnał wystrzału zachęcił ją do pośpiechu?
Jeśli była ostrożna, to nie dała się zauważyć, a nawet mogła zauważyć, że jest tu czwarta osoba. W przeciwnym razie złapała kontakt wzrokowy z nieznajomą osobą.
Niezależnie od położenia ich dwójki, Baek wszystko dobrze widział. Ciężko mu było też stwierdzić, czy czarna postać może czymś zagrozić Victorii.
Cóż, jakby tak pomyśleć, to słowa Victorii były bardzo prorocze.

Kolejka:
Victoria
Baek

Jeśli czegoś nie do końca rozumiecie, to zapytajcie!

Psst, Baekowi chodziło chyba o osobówkę, bo terenówka stała tu pierwsza i w jej wnętrzu nic szczególnego się nie znajdowało.
 
 
Victoria Parker



Wysłany: 2019-01-13, 20:42   
   GG/DC: Na profilu Jasona jest
   Mów mi: Kuba
[Cytuj]

Szła lekko zgarbiona uważnie stawiając kolejne kroki, by przypadkiem nie wdepnąć w jakieś szkło czy za dużą zaspę i nie wydać zbędnych dźwięków. Starała się nie odrywać wzroku od drzwi przez które chodził mężczyzna, a strzał spowodował że zamarła w bezruchu, upewniając się, że to nie ona oberwała ani Baek, który prawdopodobnie by wydał jakiś okrzyk przez komunikator. Cisza w słuchawce upewniła ją tylko, że nadal jest ich dwoje na placu boju. Kątem oka zobaczyła kolejną postać, która prawdopodobnie również obserwowała domek. O co tu chodzi i czemu mu tak zależało by wejść do środka? Ruszyła dalej w stronę uszkodzonych drzwi.
 
 
Baek Hyun Kim



Wysłany: 2019-01-20, 11:30   
   Multikonta: Ren Ryuu
   Mów mi: Cieniu
[Cytuj]

Brak łączności z drugą drużyną nie napawał optymizmem. Skoro między Baekiem a Vic komunikacja działała bez zarzutu, to czemu szwankowała u tych drugich? Istniało wiele wyjaśnień – najlepsze dla nich krążyło wokół pogody – najgorsze…
Facet najwyraźniej mocno się zniecierpliwił, albo wyraźnie przed kimś uciekał – w sumie po zauważeniu czarnej postaci, czerwony mógłby stwierdzić przed kim. Na razie nie reagował gwałtownie – cały czas obserwował ruchy nieznajomej – tak stwierdził po smukłej sylwetce, ale zawsze mógł się pomylić.
Na razie robił dla wsparcie dla Vic, choć zamiast niej, tymczasowo skupiał się na tajemniczym osobniku. Chciał wiedzieć, czy intruz – he, he – idzie w stronę pomarańczowej, czy raczej kieruje się w stronę budynku, do którego wszedł mężczyzna. Próba odezwania się była zbyt ryzykowna, jeśli brać poprawkę na stosunkowo małą odległość między psioniczką a obcym.
_________________
<img src="https://i.imgur.com/Dvwds4U.gif" style="width:200px; height:115px">
<div style=";font-family: arial; letter-spacing: 1px;text-transform:uppercase; line-height: 9px; font-size: 8px;font-weight:bold;color:#525252; text-align:justify; margin-bottom:2px; margin-top:5px;">Nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć.
Gość zrób klik | Komunikator
 
 
Mistrz Gry


Wysłany: 2019-01-20, 13:11   
   Multikonta: Admin
[Cytuj]

Mistrz Gry


Nie zawsze jest tak, że uniknięcie z kimś kontaktu jest tym lepszym rozwiązaniem i tak właśnie było tym razem.
Ewidentnie było widać, że przybyłego mężczyznę zaskoczyła sytuacja, a zamaskowana w czerń osoba czekała na jego wejście do środka. Można jeszcze pomyśleć, że wystrzał tę osobę obudził, ale wtedy raczej dawałaby oznaki jakiejś ospałości lub dekoncentracji, lecz żadna z tych rzeczy nie miała miejsca.
Osoba w czerń ubrana zbliżyła się do drzwi wejściowych. Jednocześnie Victoria posłyszała jakieś przygłuszone odgłosy dochodzące z budynku. Wewnątrz panowały na tyle dobre warunki oświetleniowe, aby Vic bez trudu dojrzała zgrabną, typowo kobiecą sylwetkę. Nagle doszło do szamotaniny, broń wystrzeliła raz, a za chwilę drugi. Victoria mogła wejść do środka i spróbować którąś ze stron ratować, choć, oczywiście, wiązałoby się to ze straceniem się z oczu Baeka. Baek z kolei mógł dostrzec cienie w oknie, gwałtownie się poruszające. Przez obiektyw snajperki w pewnym momencie mógł zauważyć jak obie postacie trzymają się w okolicach szyi i twarzy i walczą o posiadanie pistoletu. Oczy dziewczyny emanowały nienaturalną czerwienią.

Kolejka:
Victoria
Baek
 
 
Victoria Parker



Wysłany: 2019-01-23, 16:31   
   GG/DC: Na profilu Jasona jest
   Mów mi: Kuba
[Cytuj]

- Oooo nie, nie ma szans żebym dalej tam szła B. To się dobrze nie skończy.
Rzuciła do słuchawki mimo wszystko dalej ostrożnie stąpając w kierunku chatki. Miała cichą nadzieję, że to kobieta wygrała, bo ten facet wyglądał wystarczająco podejrzanie. Wyciągnęła zza paska pistolet i przeładowała, by być pewną że nie zaskoczy ją pusta komora magazynka w razie niebezpieczeństwa.
- Co widzisz tam z góry? Wiesz, nasze perspektywy się trochę różnią, szczególnie przez lunetę.
Zażartowała. Musiała rozładować nerwy które się gromadziły powoli w niej. Nie weszła do środka, o co to to nie. Stanęła przy ścianie tuż obok wejścia by w razie czego powalić ciosem w potylicę wychodzącą osobę.
 
 
Baek Hyun Kim



Wysłany: 2019-01-24, 19:55   
   Multikonta: Ren Ryuu
   Mów mi: Cieniu
[Cytuj]

Czerwony przyjrzał się raz jeszcze – dwie postacie ubrane… w co? Instynkt powiedział wprost – dorosły – dorośli byli źli, choć… Choć i psionicy potrafili zajść za skórę. Instynkt… Instynkt nakazywał też pozostać w ukryciu bo… Powiedzmy to sobie wprost. Czasy bohaterstwa chłopak miał dawno za sobą – jeżeli ktoś zdechnie – trudno, takie życie – nie jego zabawki, nie jego problem.
- Szamotanina i walka o broń. Dziewczyna jest czerwoną, uważaj. Póki co nie ingeruję, niech się pozabijają, nie nasz problem. Możemy ewentualnie spróbować potem przechwycić tego, który się ostanie. – zakomunikował i jak powiedział, tak zrobił – wciąż obserwował sieczkę, samemu nie spiesząc się do przerywania widowiska.
_________________
<img src="https://i.imgur.com/Dvwds4U.gif" style="width:200px; height:115px">
<div style=";font-family: arial; letter-spacing: 1px;text-transform:uppercase; line-height: 9px; font-size: 8px;font-weight:bold;color:#525252; text-align:justify; margin-bottom:2px; margin-top:5px;">Nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć.
Gość zrób klik | Komunikator
 
 
Mistrz Gry


Wysłany: 2019-01-25, 12:58   
   Multikonta: Admin
[Cytuj]

Mistrz Gry



Victoria stanęła przy ścianie. Jej nosa dochodził nieprzyjemny smród spalenizny, dobiegający przez otwarte drzwi. Posłyszała kolejne wrzaski, a następnie była świadkiem jak przez pobliskie okno wypada dziewczyna i ląduje w głębokim śniegu. Powietrze przyniosło krzyki i przekleństwa.
- ...skończysz tak samo, pierdolono suko!
- ..pięknie spłoniesz, choćby wraz ze mną!

Kolejne strzały z pistoletu. Na czarnym cienkim ubiorze dziewczyny pojawiały się plamy krwi. Usta dziewczyny ukazywały swoją smoczą naturę, a ogromny fireball zaraz miał polecieć prosto w mężczyznę, który właśnie przeskakiwał przez okno nie bacząc na to, że odłamki szkła, zwłaszcza te wystające z framugi, mogą go poranić. Mężczyzna zauważył Victorię stojącą obok i w jej stronę skierował pistolet. Pociągnął za spust, a nabój opuścił lufę pistoletu.

Kolejka:
Baek
Victoria
 
 
Baek Hyun Kim



Wysłany: 2019-01-25, 17:22   
   Multikonta: Ren Ryuu
   Mów mi: Cieniu
[Cytuj]

Wszystko potoczyło się bardzo szybko – walka, przepychanki, ucieczka… Plan nakazywał pozostać w ukryciu – to też Baek czynił. Gorzej, że w swojej perfekcji nie przewidziano wyjścia awaryjnego. Chłopak miał w dupie losy pary kłócącej się w mieszkaniu. Dla niego mogli się szarpać, bić, mordować, a nawet pieprzyć. Gdy jednak facet wyskoczył przez okno – dostrzegł i wycelował w Vic, czara uległa wywróceniu.
Psionik pomarańczowej sympatią nie darzył – zresztą mało kogo tak naprawdę lubił. Mimo pokrętnego jestestwa potrafił jednak współpracować – nie obce mu były pojęcia kooperacji i współgry. Niewiele myśląc, nacisnął spust, tym samym oddając strzał prosto w napastnika. Nie interesowały go półśrodki – zamiast nóg, wycelował facetowi prosto w łeb. Jeżeli dzierżona przez chłopaka broń należała do tych lepszych, to po oberwaniu z pocisku cięższego kalibru mogła pozostać papka.
To nic osobistego, ludzie po prostu czasem umierali.
_________________
<img src="https://i.imgur.com/Dvwds4U.gif" style="width:200px; height:115px">
<div style=";font-family: arial; letter-spacing: 1px;text-transform:uppercase; line-height: 9px; font-size: 8px;font-weight:bold;color:#525252; text-align:justify; margin-bottom:2px; margin-top:5px;">Nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć.
Gość zrób klik | Komunikator
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 15.08.2016r. || Forum zostało ponownie otwarte 10.02.2018r.
Właścicielem kodu nagłówka oraz ogłoszenia jest Spenny, a kod dopasowała Kelly z pomocą Leen. Grafikę wykonała Lama. Zakładki należą do Noritoshiego, a system notyfikacji do Leen.
iGrowl, SweetAlerts2, Linecons