you don't need to be a hero.
Pogoda i czas
Aktualna temperatura oscyluje w granicach -5 do -10°C

Mamy grudzień 2023 roku.

ogłoszenia
23-12
Życzenia świąteczne i noworoczne!
[dowiedz się więcej]
14-12
Przeskok fabularny i kilka nowości
[dowiedz się więcej]


Poprzedni temat «» Następny temat
Elizabeth Schuyler
Autor Wiadomość
Elizabeth Schuyler


Wysłany: 2018-12-30, 14:36   Elizabeth Schuyler
   Multikonta: nieaktywne
   GG/DC: Kaczka#8690
   Mów mi: Kaczka
[Cytuj]

CIEKAWOSTKI
- Chciałaby jeszcze raz spotkać swoją grupę. Tęskni za nimi.
- Połowę nocek zarywa, bo śnią jej się koszmary o braciach. I o nauczycielce-samobójczyni.
- Umie grać na gitarze.
- Kiedyś chciała zostać astronautką. Teraz nadal chce polecieć w kosmos, ale już niekoniecznie pracować jako astronauta.
- Oglądała bajki Disneya chyba z pinćset razy, szczególnie Małą Syrenkę.
- Słyszała o Lidze Dzieci, ale nigdy się do nich nie chciała przyłączyć, choć zaskoczyła ją wiadomość o tym, że została zniszczona.
- Hakuna Matata to jej motto, serio.
- W sumie to boi się przywiązywać do innych. Jak dotąd to takie osoby albo umierały, albo znikały.
- Romantyczka jak cholera, która czeka na księcia na białym koniu, który ją uratuje.
- Zawsze chciała mieć włosy jak Roszpunka.
- Ukrywa swoją moc przed innymi, ale udaje jej się ją ćwiczyć, choćby chwilę dziennie.
- Przez swoje zdolności dowiedziała się paru naprawdę ciekawych rzeczy.
- Jest pamiętliwa. Bardzo.
PIERWSZE DNI
To było dzień po śmierci moich braci. W szkole wszyscy o tym wiedzieli, przynajmniej ci, co mnie znali. Nauczyciele też zostali poinformowani i w ten jeden dzień traktowali mnie ulgowo, co niekoniecznie mi się podobało. Ale przynajmniej nie musiałam uważać na lekcji i pogrążyć się w swoich rozmyślaniach. Nie czułam się tego dnia najlepiej, dodatkowo... Jedna nauczycielka, która się już na mnie dawno uwzięła, postanowiła mi dopiec z całej siły. Wywołała mnie na środek klasy, po czym oznajmiła reszcie uczniów, żeby mi się uważnie przypatrzyli, bo tak właśnie wygląda sierota. Tutaj już mnie wcięło, ale wbiłam w nią gniewny wzrok, nie mając dość odwagi, by się odezwać i jakoś przerwać tę farsę. Dodała potem, że tak wygląda sierota, która straciła rodzeństwo przez OMNI, po czym zwyczajnie zaczęła wykład, na temat tego, jakie to niebezpieczne. Spojrzała na mnie, uśmiechnęła się wrednie, jak Dolores Umbridge, jak jakaś ropucha, normalnie rzygać się zachciało i stwierdziła, że utrata braci wyjdzie mi tylko na dobre, bo przyłożę się do nauki. Idź do diabła, wiedźmo. Zanim się zorientowałam, wyraz twarzy nauczycielki się zmienił, a ja poczułam coś dziwnego, jakbym nią sterowałam, choć dzisiaj wiem, że po prostu na nią wpłynęłam. Kobieta odwróciła się do mnie plecami, podeszła do okna - a byliśmy wtedy na najwyższym piętrze - po czym otworzyła je na oścież. W klasie zapadła cisza, przerażająca cisza, a każdy patrzył na nauczycielkę, wyczekując co zrobi. Kiedy przełożyła nogi przez parapet, siadając na nim, nadal nikt się nie ruszył, nawet ja. Ja tylko na nią patrzyłam, ze złością w oczach i na twarzy. Podobno wyglądałam, jakbym ją chciała zamordować. Trach, usłyszeliśmy po paru sekundach, a dziwne uczucie zniknęło. Po paru chwilach zorientowałam się, co się dokładnie stało - kobieta najzwyczajniej w świecie się zabiła. I byłam pewna, że to była moja wina. Kiedy wróciłam do domu, nie czułam nic poza satysfakcją.
HISTORIA
You take me by the hand, I question who I am. Chciałabym opowiedzieć moją historię. Tak ku pamięci, żeby, hm, żeby został po mnie jakiś ślad.
Urodziłam się jako najmłodsze dziecko w mojej rodzinie i jako jedyna dziewczynka. Była nas trójka, dwójka starszych braci i mała wredna siostrzyczka, która dokuczała im na każdym kroku. Miałam dobre dzieciństwo, tylko... Mogłoby być jeszcze lepsze. Z rodzeństwem darłam koty, dokuczaliśmy sobie nawzajem, ale też broniliśmy się w razie potrzeby. Tyle rzeczy im nie powiedziałam, a tyle rzeczy chciałabym cofnąć. Gdybym miała wybór, cofnęłabym czas bez chwili wahania i powiedziała im wszystko, czego nie zdążyłam.
Kiedy wybuchła epidemia, miałam jedenaście lat. Byłam w grupie ryzyka i nie miałam na tyle szczęścia, żeby tego uniknąć, ale, heh, ja chociaż to przeżyłam. Moi bracia, jeden starszy o rok, drugi o dwa lata, oni nie przeżyli. Zmarli na moich oczach, na oczach moich rodziców. Do dzisiaj pamiętam tę cholerną bezsilność, kiedy patrzyłam jak umierali i.. I nie mogłam kompletnie nic zrobić. To bolało. Nikt nie powinien przeżyć czegoś takiego, nawet najgorszy wróg. Gdy dzień po tym szłam do szkoły, wiedziałam, że mam kłopoty. Byłam zmęczona, zirytowana, w głowie słyszałam dziwny szum i pojedyncze słowa, to było tak wkurzające, takie nieznośne, głowa mi pękała. Jedna z nauczycielek przesadziła, a ja pomyślałam, żeby poszła do diabła. I wiecie co? Zrobiła to. Zanim ktokolwiek zdążył coś zrobić, skoczyła przez okno. Nie miała problemów psychicznych. Nie miała żadnych problemów. A ja cały czas na nią patrzyłam. Puścili dzieciaki do domu, ja bardzo chętnie z tego skorzystałam. Wieczorem uciekłam z domu. Wiedziałam, że na pewno będą chcieli mnie zabrać i nie miałam najmniejszego zamiaru im na to pozwolić. You take me by the hand, I'm seeing who I am. Dość długi czas żyłam na własną rękę. Kradłam, walczyłam wręcz o przetrwanie i unikałam dużych miejsc, żeby nie zwracać na siebie uwagi. Czasami dołączałam się do innych, czasami uciekałam przed nimi, chroniąc swoje zapasy. Dużo dzieci wtedy było na ulicach, wszyscy chcieli przeżyć, nie zostać złapanym i posłanym do obozu rehabilitacyjnego. Słyszałam o nim wiele rzeczy i żadna z nich nie była chociaż w procencie pozytywna, przez co na samą myśl o nim dostawałam ciarek. W końcu dołączyłam do grupy, która nie wydawała się być przepełniona chęcią mordowania innych i sprawiania im bólu. Była nas zaledwie czwórka, ale w ciągu tego roku staliśmy się dla siebie jak rodzina - co z jednej strony cieszyło... A z drugiej bolało jak cholera, bo przywoływało wspomnienia o zmarłych braciach. Często wtedy nie mogłam po nocach spać, więc zazwyczaj brałam warty, wypatrując jakiegokolwiek zagrożenia. Nie miałam może supersłuchu, ale czytanie czyichś myśli na stówę było przydatne. Samą moc uznawałam jako połowiczny dar a połowiczne przekleństwo. Wiedziałam, co ludzie o mnie myślą, jak o mnie myślą lub o innych, ale czułam się też, jakbym wkradała się w najciemniejsze zakamarki i sekrety, poznawała je prawie siłą i zatrzymywała dla siebie. Pewnie, zdobyłam w ten sposób wiele przydatnych informacji, ale wtedy nie czułam się zbyt dobrze. Teraz jest inaczej. Pewnej nocy... Nie ja miałam wartę. Jakiś nowy, co się do nas dołączył, chciał nam zaimponować i zgłosił się na wartownika. Był bardzo pewny siebie, wyśmiewał się ze mnie, myśląc, że tego nie słyszę. Ale jego myśli bardzo wiele zdradzały. Wiedziałam, że będą kłopoty. I miałam rację, bowiem pojawili się łowcy. Za późno się obudziłam, za późno wszczęłam alarm i nas wyłapali. Ot, tak, jak zwierzynę łowną. Czułam się winna, em, nadal się czuję winna. Przecież gdyby szum myśli obudził mnie wcześniej, zdołałabym nas uratować...

You take me by the hand, I'm sure of who I am.


Uciekłam. Może dlatego, że słyszałam co chcieli zrobić łowcy. Ale wiem jedynie, że gnałam przed siebie i gnałam aż tak długo, aż zdołałam się gdzieś zaszyć. Nie wychodziłam stamtąd przez długi czas. Bardzo długi czas. Do dzisiaj żyję w ukryciu, czasem marząc o ucieczce od tego wszystkiego, ukrywając swoje moce i zastanawiając się, kiedy wszystko tak bardzo się spieprzyło. Czasem, gdy mam siłę, zastanawiam się gdzie jest moja grupa. Mam tylko szczerą nadzieję, że żyją.
Elizabeth Schuyler
18 lat
160CM/53KG
Niezrzeszeni
 
 
Elizabeth Schuyler


Wysłany: 2018-12-30, 14:37   
   Multikonta: nieaktywne
   GG/DC: Kaczka#8690
   Mów mi: Kaczka
[Cytuj]

Gotowe :v
 
 
Ceridwen Murray



Wysłany: 2019-01-01, 20:25   
   Multikonta: Lounarie
   GG/DC: 7123822 / Lama#9514
   Mów mi: Lama; Ceri; Lu; Lou;
[Cytuj]

Uwagi wysłane na discordzie :luf:
_________________


Now I know,
There’s no one I can trust,
I used to think there was...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 15.08.2016r. || Forum zostało ponownie otwarte 10.02.2018r.
Właścicielem kodu nagłówka oraz ogłoszenia jest Spenny, a kod dopasowała Kelly z pomocą Leen. Grafikę wykonała Lama. Zakładki należą do Noritoshiego, a system notyfikacji do Leen.
iGrowl, SweetAlerts2, Linecons