you don't need to be a hero.
Pogoda i czas
Aktualna temperatura oscyluje w granicach 23-27°C

Mamy czerwiec 2023 roku.

ogłoszenia
13-08
Nowy regulamin! [czytaj dalej]
18-08
Przenosiny! [czytaj dalej]


Poprzedni temat «» Następny temat
Lądowisko/Dach
Autor Wiadomość
Administrator


Wysłany: 2018-05-27, 10:22   Lądowisko/Dach [Cytuj]

LĄDOWISKO/DACH

Dach budynku jest płaski, a na jego środku odnajdziemy małe lądowisko dla śmigłowców. Nietrudno się tutaj dostać, kiedy dach jest pusty. Przestrzeń jednak jest pilnie strzeżona, kiedy ośrodek spodziewa się gości. Widok z tej wysokości zapiera dech w piersiach, możemy podziwiać cały horyzont, a w oddali majaczy lond. Dach jest słabo oświetlony, więc wchodzenie na niego nocą może zakończyć się wypadkiem, bo żaden kraniec nie jest zabezpieczony.
 
 
June Robbins



Wysłany: 2018-09-18, 22:55   
   Multikonta: Sum, Oscar, Tate, MG
   Mów mi: Ziemnior
[Cytuj]

Mistrz Gry - Archie




Archie zjawił się na lądowisku jako pierwszy, wyposażony w dwie torby sprzętu. Dostał jasne rozkazy od Lary, miał przewodzić całemu temu bajzlowi razem z Gregiem - jednym z SSP. Nadal nie potrafił przyzwyczaić się do idei wyruszenia na misję ramię w ramię z wrogiem, ale miał przed sobą jasno postawione ultimatum, a nie chciał nadstawiać karku tak długo, jak nie było to konieczne. Zagryzł więc zęby i stłumił wyrzuty sumienia, niczym marionetka zgadzając się na wszystkie instrukcje pani prezydent. Nie był tylko pewien, czy wyruszali właśnie jako "ci dobrzy", czy wprost odwrotnie.
Poczekał, aż wszyscy Psionicy i trójka pozostałych SSP zjawią się na miejscu, po czym rozpoczął wydawanie broni.
Każdy dostał Berettę 8 mm z zapasowym magazynkiem, jedną sztukę granatu dymnego, nóż, komunikator, kamizelkę kuloodporną oraz specjalną przepustkę, która identyfikowała ich jako część projektu Omega. Oprócz tego, SSP oraz Joy dostali po Stonerze M63.
- Helikopter będzie tu za 10 minut, dalej czekamy na Jem - zaczął, krzyżując ręce za plecami. - Nazywam się Archie, to jest Greg. Nasza dwójka będzie dowodzić misją, w razie jakichkolwiek pytań, śmiało. - Koło niego ustawił się łysy gośćkoło czterdziestki, na pierwszy rzut oka mylnie kojarzony z typowym człowiekiem-wpierdolem w dresie. - Celem misji jest odbicie z rąk łowców Obiektu, bardzo cennego dla Pani Prezydent. Helikopter zabierze nas do bazy poza wyspą. Tam podzielimy się na trzy samochody, którymi dojedziemy do miejsca spotkania. Grupa A zostanie przy pojazdach, grupy B oraz C zachodzą budynek od wschodniej i zachodniej strony i zajmują się poszukiwaniem Obiektu. - Przemaszerował koło wszystkich, pokazując zdjęcie poszukiwanej. Chwilę później, wtrącił się i Greg:
- Obiekt traktujemy ze szczególną ostrożnością, co nie znaczy, że taka sama zasada panuje odnośnie Łowców. To nie jest misja pokojowa. Mogą się bronić, wy też musicie być gotowi, żeby w razie czego użyć siły. Jeśli okaże się, że przetrzymują tam więcej Psioników, to ich również zabieramy ze sobą. - W tym czasie Archie zdążył wrócić na miejsce i skrzywić nieznacznie na wspomnienie o innych dzieciakach.


----------
Każdy zainteresowany misją może napisać w temacie. Czekam 48h, potem ruszamy z misją.
Niech moc będzie z wami.
 
 
Villemo Cartwright


Wysłany: 2018-09-19, 08:19   
   Multikonta: Cheo & Nemo & Echo & Milo
[Cytuj]

Zwinięty Tekst:

Beretta 8 mm z zapasowym magazynkiem, jedna sztuka granatu dymnego, nóż, komunikator, kamizelka kuloodporna, specjalna przepustka, która identyfikuje jako część projektu Omega



Villemo przybyła na miejsce zaraz za Archim. W zasadzie... Zapewne poczekałaby na Jem, koczując przy gabinecie pani prezydent, jednakże nie zrobiła tego, bo uznała to za bardzo niegrzeczne.
- Witaj, Archie. Witaj, Greg - przywitała się grzecznie z dowodzącymi misji, posyłając im długie spojrzenie.
Villemo zdecydowanie nie wyglądała jak... Villemo. Dotychczas bardzo kobieca, chodząca w sukienkach o pastelowych kolorach (choć ostatnio ciepłych pomarańczowych i żółtych), aktualnie miała na sobie czarne bojówki, wysokie brązowe buty i ciemną, obcisłą koszulkę z długim rękawem, włożoną w spodnie. Czarne włosy związała w niski warkocz, który opadał jej na prawe ramię.
Zielona stanęła niedaleko Archiego, wzięła od niego cały sprzęt i od razu zaczęła go uważnie przeglądać. Berettę wsadziła w sakwę na broń, przyczepioną do paska, a kamizelkę od razu zarzuciła na swoje plecy, ostrożnie ją zapinając.
Miała nadzieję, że tak, jak wcześniej poprosiła tatusia, Archie i Greg dołączą ją do grupy wspólnie z Jem. Gdy tak nie będzie... Cóż. Pan Cartwright, wspólnie ze swoją córką będą bardzo, bardzo smutni.
_________________
    i bloom just for you
 
 
Jes O'Berne


Wysłany: 2018-09-20, 19:16   
   Multikonta: Scottie
   GG/DC: dosztabel#3458
   Mów mi: dobrze
[Cytuj]

Cytat:
ubiór, Beretta 8 mm z zapasowym magazynkiem, jedna sztuka granatu dymnego, nóż, komunikator, kamizelka kuloodporna, przepustka


Wmaszerował na górę wraz z Joy'em, nie spuszczając go przez ten cały czas z oka jakby miał zaraz ześwirować i rzucić się z dachu. I to wcale nie tak, że uważał go za wariata. Po prostu po tak długiej rozłące czuł, że musi być szczególnie opiekuńczy i to nie tylko w stosunku do niego. Jem również traktował, jak kruchą lalkę porcelanową, która w każdym momencie może wyślizgnąć mu się z rąk i rozbić w drobny mak. Musiało to być niesamowicie denerwujące, przynajmniej dla jego siostry. Joy chyba nie miał nic przeciwko jego nadopiekuńczości tak długo, jak oznaczało to przebywanie w towarzystwie jednego z klonów.
Przybyli na miejsce jako jedni z pierwszych. Jes widząc znajome twarze uśmiechnął się przyjaźnie i machnął im na powitanie ręką.
Trzymaj się blisko mnie lub Jem, okay? — szepnął do Joya, kiedy zaczął im być rozdawany ekwipunek. Naprawdę liczył, że znajdzie się w grupie z jednym z bliźniaków, a najlepiej z obojgiem z nich, aczkolwiek jeśli już miał być od nich izolowany to przynajmniej chciał, by jego brat był blisko Jem. Nie żeby wątpił, że bez nich byłby bezbronny, po prostu poczułby się o wiele spokojniej.
Niepewnie spojrzał na swoją broń, przypominając sobie wszystkie swoje nieudane lekcje strzelania. Jesowi wydawało się, że musiał je powtarzać w nieskończoność, by osoby trenujące go w końcu zrozumiały, że on po prostu nie ma talentu do strzelania. Przynajmniej poskutkowały one tym, że wie teraz jak trzymać broń i który koniec strzela. No i całą resztę podstawowego pierdololo.
 
 
Jem O'Mara


Wysłany: 2018-09-25, 17:25   
   Multikonta: alannah, daniel, rina, birdie
   GG/DC: for fork sake#4969
   Mów mi: toście
[Cytuj]

Zwinięty Tekst:

"Każdy dostał Berettę 8 mm z zapasowym magazynkiem, jedną sztukę granatu dymnego, nóż, komunikator, kamizelkę kuloodporną oraz specjalną przepustkę, która identyfikowała ich jako część projektu Omega." Dodatkowo Jem miała na sobie ciemnozielone spodnie z nieprzepuszczającego wiatru materiału, czarny podkoszulek oraz czarną bluzę zakładaną przez głowę bez kaptura. Włosy miała związane w koński ogon.



Jem zaraz po spotkaniu z panią Prezydent została oddelegowana do swojego pokoju, aby szybko się przebrać i dołączyć do reszty zebranych dzieciaków na dachu. Żołądek nieprzyjemnie jej się ścisnął, gdy tylko zobaczyła tam swoich braci. Rozkazy, które dostała od Lary były... ściśle tajne oraz lekko przerażające. Nie miała żadnych obiekcji co do ich wykonania, jednak martwiło ją, co to może świadczyć o charakterze ich misji. Miała też dziwne przeczucie, że wybranie Joy'a i Jesa do tej samej misji mogło być cichą groźbą, mającą na celu dopilnowanie, żeby zrobiła to, o co ją proszono.
Od razu podeszła do swoich braci, ograniczając jednak kontakt fizyczny do minimum. Czuła się dziwnie brudna i miała wrażenie, że jakby tylko ich dotknęła, to zaraz by się zorientowali że coś jest nie tak. Oczywiście twarz pomarańczowej pozostała niewzruszona, a jej ciemne oczy uważnie obserwowały otoczenie. Dopiero wtedy zauważyła Villemo stojącą kawałek dalej i wywróciła w duchu oczami. Ta dziewczyna naprawdę pójdzie za Jem wszędzie; nawet do piekła.
Gestem ręki zawołała ją do siebie, uznając że polanie jej ciepłym moczem nie wchodziło w grę. Dodatkowo, z tego co Jem kojarzy, to Villemo była wyszkolona. Może okazać się całkiem przydatna podczas akcji.
Co to za dziewczyna? – zapytała Jesa i Villemo. Jeśli była z Omegi, to powinni ją znać.
_________________


THIS IS MY FAMILY

This is my family. I found it all on my own. It's little, and broken, but still good. Yeah - still good. © signature by anaëlle.
 
 
Joy O'Riley


Wysłany: 2018-09-27, 06:22   
   Multikonta: Levi
   GG/DC: joy.#8424
   Mów mi: JOY
[Cytuj]

Zwinięty Tekst:

Beretta 8 mm z zapasowym magazynkiem, jedna sztuka granatu dymnego, nóż, komunikator, kamizelka kuloodporna, specjalna przepustka, która identyfikuje jako część projektu Omega, Stoner M63.
Joy ubrany jest standardowo w koszulkę z jednorożcem i spodenki


Nucił sobie Joy i radośnie podskakiwał całą drogę, tak, że Jes ledwie mógł utrzymać jego dłoń. My jesteśmy krasnoludki, hopsa sa, hopsa sa... Z jakiegoś powodu od kilku dni ta piosenka krążyła po jego myślach przypominając nową przyjaciółkę i jednocześnie tęskno tę za Budyniem.
Jak to dobrze się złożyło, że braciszek postanowił zaprowadzić go prosto na górę. Jem gdzieś zniknęła, a gdyby czerwonemu przyszłoby iść samodzielnie... Hmm...
Zacznijmy od tego, że on nie miał nawet pojęcia dokąd zmierzają. Posłusznie tylko kierował się tam, gdzie starszy klon.
- Joy grzeczny - co w języku Joy'a oznaczało "okay" i pokiwał twierdząco głową.
Stojąc tak w tej kolejce dostał tyyyle fajnych rzeczy: i pistolet - tak! nawet wiedział co to - i nóż i dziwną puszkę z zawleczką, którą zdjąłby od razu gdyby nie wzrok Jes'a wbity w każdy wykonywany przez niego ruch. A kamizelka zasłoniła jego piękny rysunek jednorożca przez co teraz Joy był niepocieszony. Największą jednak jego uwagę przykuł karabin. Wziął go sobie Joy i odsunął się razem z bratem kawałek dalej od stanowiska sprzętowego. I ucieszył się jak dziecko jak to właśnie on został specjalnie wybrany! Jakież to wyróżnienie!
W tej chwili trzymał wszystko w rękach i dopiero jak odeszli to położył cały ekwipunek na podłodze i zapakował wszystko tak jak być powinno. No prawie... Póki co wyglądał jeszcze na spełna rozumu osobnika.
Co zaraz można było poddać wątpliwościom - widząc jak łapie niższą od siebie dziewczynę w pasie. Teraz, gdy Joy został tutaj porządnie podkarmiony i poddany jeszcze intensywniejszym treningom fizycznym - jego mięśnie sporo na tym zyskały.
- Jem patrz co dostał Joy! - zawołał, ale po cichu i pokazał jej karabin, który dalej trzymał w rękach i chyba nie zamierzał nikomu go oddać - bo to przecież jego specjalny prezent!
I w czasie gdy inni oglądali zdjęcie, on wpatrywał się w środek lufy, szukając w nim szczęścia. Ciekawe czy była nabita...
_________________
ohana

means
family
 
 
June Robbins



Wysłany: 2018-09-27, 22:32   
   Multikonta: Sum, Oscar, Tate, MG
   Mów mi: Ziemnior
[Cytuj]

Mistrz Gry - Archie




Archie skrzyżował spojrzenia z Gregiem, a gdy SSP przytaknął, odpowiedział na pytanie Jem:
- Lizzy, niektórzy z was pewnie ją poznali. - Umyślnie pominął jej nazwisko, żeby nie wzbudzać niepotrzebnego wzburzenia. W tej chwili nie liczyło się to czyją córką była i jaką posiadała pozycję w Omedze. Chodziło o to, żeby ją odbić i to w jednym kawału. Za wszelką cenę.
Chwilę poźniej pojawił się helikopter. Psionicy kolejno weszli do maszyny i zostali usadowieni na metalowej ławie.
- Villemo i Joy, jesteście w grupie C. Zostanę razem z wami. Jem i Jes, wy pójdziecie z Gregiem jako oddział B. Reszta, zostaje przy pojazdach i czeka na ewentualne wezwanie. - Ryk śmigła trochę go zagłuszał, ale miał nadzieję, że wszystko było jasne. - I błagam, nie dajcie się zabić. Szczególnie ty, Joy. - Nie umknęło mu, że chwilę wcześniej chłopaczyna niemal odstrzelił sobie głowę. Na całe szczęście, broń nie była naładowana. Jeszcze.
--------

zt dla wszystkich

Villemo i Joy > http://caledonia-pbf.pl/v...p?p=13176#13176
Jess i Jem > http://caledonia-pbf.pl/v...t=1079&start=20
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 15.08.2016r. || Forum zostało ponownie otwarte 10.02.2018r.
Właścicielem kodu nagłówka oraz ogłoszenia jest Spenny, a kod dopasowała Kelly z pomocą Leen. Grafikę wykonała Lama. Zakładki należą do Noritoshiego, a system notyfikacji do Leen.
iGrowl, SweetAlerts2, Linecons