you don't need to be a hero.
Pogoda i czas
Aktualna temperatura oscyluje w granicach -5 do -10°C

Mamy grudzień 2023 roku.

ogłoszenia
23-12
Życzenia świąteczne i noworoczne!
[dowiedz się więcej]
14-12
Przeskok fabularny i kilka nowości
[dowiedz się więcej]

Znalezionych wyników: 10
Caledonia Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Rzeka Snake
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 1597

PostForum: Inne tereny   Wysłany: 2019-02-18, 21:03   Temat: Rzeka Snake
- No ja nie wiem, nie zjem ich - burknął - Może i bym wziął jednego i sprzedał, ale nie jeść...
Na jego twarzy pojawił się grymas zmęczenia. Z chęcią rozpaliłby ogień i upichcił coś, cokolwiek co nie byłoby szczenięciem. Co jak, co ale było mu po drodze zjadać dziecka, czy to ludzkiego, czy wilczego. Chociaż ludzkie dziecko miało by w tym przypadku jakiś sens, bo przynajmniej nie trzeba byłoby go pozbawiać futra. Miał wrażenie, że od tego stania i gadania, zaraz odmarznie mu wszystko na raz. Głowił się czy reszta tego nie czuje, czy udają wielkich odkrywców jaskiń i mogą sobie tak zamarzać wesoło.
- Może te zapałki ciągnijmy. Ja głosuję za wzięciem jednego, Heather za zabiciem, A jak wygra Cheo to sobie zrobi psi zaprzęg i odjedzie w siną dal.
Usiadł wreszcie przed grupką wściekłych wilcząt To wcale nie pomogło mu się ogrzać, tak jak się spodziewał. Machnął im przed pyszczkami paczką suszonej wołowiny. Chyba faktycznie nie były zainteresowane mięsem, lub po prostu nie czuły zapachu przez opakowanie.
- Z chęcią zjadłbym coś ciepłego, albo napił się...
  Temat: Rzeka Snake
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 1597

PostForum: Inne tereny   Wysłany: 2019-02-12, 19:38   Temat: Rzeka Snake
Jego duma nie chciała aby ktokolwiek był jego oczami, ale musiał się temu poddać. Wierzył jednak, że nie potrwa to za długo, póki tylko nie skończy się ta groteskowa noc. Wstał powoli i wytarł brudną rękę którą sobie beztrosko pogrzebał w zwłokach... o własną kurtkę. Nie zaryzykowałby przecież wymazać Cheo. A potem już tylko pozostało mu dowiedzieć się gdzie jego parszywe szkła. Nie. Najpierw weszli do jaskini i skierował się tam, gdzie widział światło. Nie był aż tak ślepy, żeby nie móc po prostu iść za jasnością, chociaż rozmazany obraz czasem potrafił płatać mu figle. Przecisnął się przez dwójkę żeby być w samym centrum sytuacji.
- Chcę kolacje ze śniadaniem, francuskie tosty i kawę. - mruknął.
Schylił się i wytężył wzrok na grupkę piszczących stworzonek. Odwarknął w ślad za jednym i prychnął jak zwycięzca pojedynku na bycie groźnym zwierzęciem.
- Czekaj, czekaj, czekaj - podrapał się nerwowo po głowie - Zawsze możemy stąd odejść i one odwrócą uwagę jakby co... Ah, no tak nadal jestem ślepy.
Podszedł do wilczków i wyciągnął rękę w stronę tego, który piszczał jego zdaniem najmniej. Został dziabnięty w but i odsunął się z wątpiącą miną.
- Ale niemiła obsługa - podsumował.
  Temat: Rzeka Snake
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 1597

PostForum: Inne tereny   Wysłany: 2019-02-11, 21:37   Temat: Rzeka Snake
- Żadne amory, ja tu walczę o życie! Gdzie ten łeb! - odepchnął twarz Cheo. - Weź złaź!
Miał szczęście, że zlądował na śnieg, a tym co spadło na niego był tylko chuderlawy Azjata. Kiedy wyłaniał się spod objęć prawie śmiertelnego zgniecenia, na poziomie swojego wzroku zauważył coś czarnego. Piekielną postać, jakieś dziwne ślady wokół... Zerwał się na równe nogi. Wszystko stało się jak rozmazana plama. Cheo nie przypominał już Cheo. Nawet w ciemnościach coś tam było widać, a teraz? Stojąca w oddali Heather, teraz nawet nie miała postury dziewczyny. Musiał kilka razy przetrzeć oczy i znacznie pogorszył sprawę.
- Moje okulary! Ej. Zgniotłeś mi je, czy co? - wyjęczał i ukląkł na śniegu.
Ciągle słyszał te same piski i nie do końca miał świadomość czym jest ta górka czerni przed nim. Zbadał sztywnego trupa dłońmi. Wymacał coś odstającego... jakieś futro i śliską, chyba krew. Powąchał dłoń i nie poczuł zbyt wiele. Jedynie odchrząknął, bo musiał wyglądać dość dziwnie.
- Co tu się stało?
Trochę nim potrząsnęło. Niby nie stało się nic, ale mogło się stać, gdyby tylko byli tutaj wcześniej i nie napotkali mordercy, a może morderców na gorącym uczynku. No i ten piski nie dawał mu spokoju. Czym prędzej chciał odzyskać swoje cenne okulary, bez nich był skończony.
  Temat: Rzeka Snake
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 1597

PostForum: Inne tereny   Wysłany: 2019-02-11, 20:49   Temat: Rzeka Snake
- Słuchajcie - zagaił, poprawiając ramię plecaka - Bo raz jednemu kolesiowi w sklepie powiedziałem, że szukam szczotkotrzymacza do mojego zielonego sedesu w delfiny. Autentycznie, mam zielony sedes... No i mówię mu, on tak na mnie patrzy jakby widział ciele z dwiema głowami, myśli myśli i potem pokazuje mi kierunek. Idę tam, pukam do drzwi i wiecie co? To był dom wariatów...
Zatrzymał się i prawie potknął o wystające, niezidentyfikowane coś. Zastanawiał się dlaczego Heather nagle zaczęła ich uciszać... Musiał chwilę odczekać, nim sam przekonał się, że miało to sens. Zatrzasnął szczęki na dobre i słuchał w bezruchu. Wycie wyprostowało mu wszystkie włosy na głowie. Sprawdził kątem oka, czy oni też czują się tak samo. No tak, było ciemno i nie widział za wiele.
- Jesteś pewna, że to zwierzę? A co, jak to pułapka... a z resztą.
Zrobił z dłoni wyimaginowaną lornetkę i patrzył się w ciemność nasłuchując uważnie. Wkrótce pobiegł w kierunku, jaki wydawał mu się najbardziej słuszny.
- Kto pierwszy, ten lepszy! - wydarł się bez odwracania.
  Temat: Rzeka Snake
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 1597

PostForum: Inne tereny   Wysłany: 2019-02-11, 19:54   Temat: Rzeka Snake
Podniósł się z kamienia i przeciągnął leniwie. Ciągle czuł swoje mokre kolana, ale było na tyle dobrze, że zdołał przez tyle lat przyzwyczaić się do pewnych mankamentów życia. Nie takie rzeczy się robiło, ha!
- Weź się nie wymądrzaj, bo ci się mózg zapoci, tak... - podrapał się po łydce i przewrócił oczami.
Grabnął swój plecak i gwałtownym potrząśnięciem, wyrównał zawartość. Puszka konserw dźwięcznie odbiła się od garnka i był chyba już gotów. Dla pewności sprawdził jeszcze, co tam miał w środku, czy nie brakowało mu niczego. Czy ta dwójka w międzyczasie nie wsadziła gdzieś swoich łapsk. Rozejrzał się we wszystkie strony. Zdał sobie sprawę, że po drodze nie zauważył zwierząt, wnyków, czegokolwiek mającego wspólny mianownik z ludźmi. Wzruszył tylko ramionami, niech się dzieje.
- Widzisz, widzisz CHEO - podkreślił jego imię z dumą - Twoja koleżanka zna się trochę na tym. Myślę, że sam to byś nie zaszedł pięciu metrów.
Wyprostował się i wymacał stopą swój kij, który miał być jego wędką. W takich okolicznościach nagle był po prostu kijem do podparcia się i ewentualnego zdzielenia Cheo przez jego nierozgarnięty łeb.
- No, idźcie przodem - ponaglał, poprawiając okulary - Ja nawet nie wiem gdzie byłem przed chwilą.
  Temat: Rzeka Snake
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 1597

PostForum: Inne tereny   Wysłany: 2019-02-11, 18:56   Temat: Rzeka Snake
To była ta chwila, kiedy wywróciło mu się przed oczami kilkanaście dobrych wspomnień i dwa rozczarowania z czasów Ligi, i właściwie na tym się urwało. Nie mógł powstrzymać parsknięcia, nawet w obliczu tej niedoszłej kulki pomiędzy oczami. Nogi jeszcze trzęsły mu się jak galareta. Ale ku jego uciesze nie zrobiło mu się morko nie tylko na udach i kolanach, a zdecydowanie wyżej. Wziął głęboki oddech i opuścił powoli swój łuk.
- Sukinkocie! - krzyknął groźnie, ciągle kryjąc między wierszami uśmiech - Odtąd, kiedy ty chodzisz sobie na randki na mrozie! - obejrzał się na dziewczynę - Mróz nie jest za dobry dla ptaków... Gdyby ci odmarzł, to tobie by został jedynie patyk. Gdzie żeś był, łajzo jedna!
Zaraz opuścił plecak na śnieg i zaczął w nim grzebać. Znalazł swój notes i przekartkował. Cheo. to musiał być on. Zapisany pod nazwą: Ten specjalny Koreańczyk; z rysunkiem wykonanym, zdecydowanie później, gdzieś na kolanie. Zapisał drugie imię tuż obok. Kazał na siebie chwilę poczekać. Każdy zapis traktował poważnie, bo zostawał z nim przez cały czas.
- Tylko chciałbym zauważyć - odezwał się wreszcie do dziewczyny - że one nie wiszą, a stoją niemal. Ty będziesz Heather, ta co wąchała mi skarpety.
Zamknął notes. Zasiadł na kamieniu założył na powrót swoje zguby. Były zimne i sztywne od mrozu. Przyjrzał się im, byli gotowi jak do drogi.
- Miałem robić sobie wędkę, bo pomyślałem, że zgubisz drogę, albo pożrą cię rosomaki i nie przyjdziesz... To co, zjeżdżamy stąd?
  Temat: Rzeka Snake
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 1597

PostForum: Inne tereny   Wysłany: 2019-02-11, 15:53   Temat: Rzeka Snake
Znajdując się w swoim położeniu, strasznie skostniał, a palce u nóg zaczęły sztywnieć od zimna. Ale potrafiły być wytrwały i z uporem przyciskał całe ciało do ziemi. Uda i łokcie stawały się mokre, nieznośnie szczypała go skóra. Ta parszywa dwójka musiała przechodzić akurat tędy... I to akurat w tym czasie, kiedy miał plany. Rozpoznał w tle drzewo, które miał oznaczyć wspaniałomyślnie. Już był tak blisko i nagle game over. Od tak po prostu leżał sobie i nie za dobrze bawił się czekając na odmrożenia. Jego ostrożność zmuszała go do poczekania jeszcze chwilę, do obserwacji dwóch długich cieni. Głosy, które docierały mu do uszu wydawały się być łagodne i dwupłciowe. Być może, wcale nie należały do typów spod ciemnej gwiazdy. Gdyby tylko okazało się, że przerwał randkę jakiejś niespostrzegawczej parce, to może obeszłoby się bez ofiar. Tylko, że była zima i mróz. Kto normalny, kto nawet nienormalny miałby ochotę na amory w krzakach, na mrozie... na śniegu! Nie wytrzymał, nie dał rady. Poczuł mrowienie w palcach u nóg i nagle wyskoczył jak sarna z zza paśnika i wymierzył w nich strzałę.
- To moje! Nie waż się nawet tego wąchać!
  Temat: Rzeka Snake
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 55
Wyświetleń: 1597

PostForum: Inne tereny   Wysłany: 2019-02-11, 14:47   Temat: Rzeka Snake
Zwinięty Tekst:

Ekwipunek: Łuk przewieszony przez ramię, krótki scyzoryk w kieszeni. W plecaku: 6 strzał, zapałki, żyłka wędkarska, haczyk zrobiony z zawleczki od puszki piwa, litrowa butelka z wodą, 3 puszki konserw, paczka suszonej wołowiny, blaszany garnek, krzesiwo, węgiel drzewny do oczyszczania wody, landrynki, mały notes i długopis.



Kij, który trzymał w ręku, wydawał mu się najlepszym wyborem z możliwych, do wykonania solidnej wędki. Podpierał się na nim, kiedy przeciskał się pomiędzy drzewami i deptał po nierównym gruncie. Nienawidził uczucia, kiedy śnieg sypał mu się do butów. Musiał zatrzymać się i energicznie wytrzepać skarpetki. A kiedy przez towarzyszący mu szum wody przebiły się głosy, zamarł natychmiastowo. Wcisnął buty na bose stopy. Aby tylko zrobić to szybciej i ukryć się jak spłoszone zwierzę. Chwycił za kij i zniżył się do poziomu krzaków, które drapały go po twarzy i roztrzepywały włosy. Zbliżali się nieuchronnie i nie ważne w którą stronę by uciekł, nie zdołałby uniknąć ich wzroku. Zauważył wtedy, że jego białe skarpety, spoczywają wesoło na kamieniu i gdyby nie świeży zapach, mogliby uznać je za porzucone dość dawno. Poprawił okulary i zamarł w oczekiwaniu na cokolwiek.
  Temat: Hiro Nagashima
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 37

PostForum: Informatory   Wysłany: 2019-02-11, 13:56   Temat: Hiro Nagashima
Pozostało mi 2 punkty

Posiadane umiejętności:

BARIERA
PASYWNA

LEWITACJA
Poziom 1/5pkt

TELEKINEZA
Poziom 1/5pkt

SILNA BARIERA
Poziom 2/15pkt

WIDZENIE PRZEZ ŚCIANY
Bez poziomów/3pkt



INFORMACJE DLA MG

176cm/65kg

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
  Temat: Hiro Nagashima
Hiro Nagashima

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 55

PostForum: Zaakceptowane   Wysłany: 2019-02-10, 19:33   Temat: Hiro Nagashima
CIEKAWOSTKI
» Nie potrafi zapamiętywać imion i nazw własnych. Pamięta osoby, ale nie wie jak mają na imię, jeżeli długo z nimi nie przebywał.
» Zawsze nosi ze sobą notes, w którym zapisuje imiona i cechy charakterystyczne przypisanej do niej osoby. Zdarza się, że coś narysuje, ale nie idzie mu to najlepiej.
» Od najmłodszych lat fascynowały go zwłoki i podoba mu się zapach gnijącego mięsa.
» Nie znosi głośnych, gwałtownych dźwięków.
» Ma dość słaby wzrok i musi nosić okulary niemalże cały czas.
» Nie lubi spać na poduszkach, najlepiej jak pod głową nie ma zupełnie nic.
» Zdarza się, że losowy nie za duży przedmiot leci w jego stronę, albo w kogoś, kto znajduje się w pobliżu.
» Przez okres mieszkania u starszego małżeństwa, nauczył się podstaw radzenia sobie w polowych warunkach. Nie przeszkadza mu coś takiego jak smród, błoto czy niewygoda.
» Łatwo się dostosowuje i potrafi niemal czerpać radość, kiedy dzieje się coś podbramkowego. Oczywiście, jeżeli może pozostać tylko obserwatorem i nie ma to z nim nic wspólnego.
» Jego nerwowy śmiech ukazuje się zawsze, kiedy chce ukryć strach.
» Posiada przy sobie łuk i strzały, które sam zrobił.
» Potrafi również wykonać prowizoryczne wędki i pułapki na ryby.
PIERWSZE DNI
Spacerując leniwie parkową alejką i kopiąc puszkę po rybkach, poczuł zapach. Słodki i wabiący go w zarośla, znajomy i obiecujący wiele… Zapach padliny. Wziął zakrzywiony patyk i rozgrzebał ciało krogulca. W połowie zeżarte przez robaki, gdzie pióra zaczęły oddzielać się od białych kości.Usiadł i patrzył na ptaszysko z błyszczącymi oczami, co jakiś czas trącając leniwe larwy, by poruszały się szybciej.

Zaklął po cichu bo wydawało mu się, że kolejny raz złapał katar. Otarł nos pośpiesznie i chciał wrócić do swoje zabawy ale mocno zadrżał. Zobaczył krew. Spłynęła mu z dłoni i kapnęła na truchło. Wtedy pierwszy raz w życiu urwał mu się film.

Brzęk upadających talerzy zbudził go ze snu. Wszystkie przedmioty w szpitalnym pokoju zbijały się w piętrzącą się górę. Wiły jak w tornadzie, skręcały się i pękały trzeszcząc. Spadały z wierzchołka, kiedy nie było dla nich miejsca na górze. Szyby z pobitych okien wbijały się w łóżka i ściany niczym pociski. Kiedy wybiegł z pokoju za ni leciało gradobicie wszystkiego, co mogło oderwać się od ścian. Wymijał odczepiające się od framug drzwi i lecące na przeciwległe ściany. Ledwie zdążył zbiec na schody, a ściana na piętrze runęła i zasypała wszystko szarym, duszącym pyłem.

Ukrył się w schowku na szczotki, kiedy wokół niego walił się świat. Kiedy wyszedł, pół szpitala spoczywało w gruzach. Ciała pacjentów wyciągano jedno po drugim.
HISTORIA
Adaptowano go, kiedy skończył 10 lat. Nie pamiętał swoich rodziców biologicznych, a tylko gromadkę wrzeszczących dzieci w bidulu, która towarzyszyła mu od zawsze. Od zawsze miał też problemy z zapamiętywaniem imion i nazw własnych, dlatego zwykle wolał przebywać samotnie. Spędzał czas na wspinaniu się po drzewach, na obserwacji robactwa i rozgniecionych żab. To nie zmieniło się, aż do tamtego feralnego dnia, kiedy zaczęła się epidemia i on sam stał się ofiarą własnej mocy. Nikt nie odwiedziła go w szpitalu i dowiedział się tylko tyle, zmarła jego młodsza siostra i starszy brat. Rodzeństwo, do którego nawet się przywiązał się bardzo.

Udało mu się uniknąć obozu. Po tym jak zawalił pół szpitala, wymknął się z miasta i błąkał przez dłuższy czas po wysypiskach śmieci i opuszczonych ruinach. Pewnego jednak dnia, bezdzietne, straszne małżeństwo zaoferowało mu swoją pomoc Zamieszkał z nimi na uboczu, niedaleko miejscowości, której oczywiście nazwy nie zapamiętał. W otoczeniu lasów i pól odnalazł doskonałą kryjówkę. Nikt nie podejrzewał, iż mili staruszkowie trzymali u siebie pod dachem kogoś takiego, jak on. Przebywając z nimi wiele nauczył się na temat opieki nad zwierzętami, poznał smak fizycznej pracy w na polu i w ogrodzie. Stali się dla niego bardzo ważni. Można było rzecz, że nawet lepsi niż przybrana rodzina.

W dniu, gdy spotkał grupkę dzieci uciekającą z obozu, poczuł, że życie wzywa go do większych wyzwań. Opuścił dom staruszków i dołączył do Ligi, do oddziału 5. Czynnie uczestniczył w wydarzeniach i czuł, że wreszcie znalazł swoje powołanie. Zarówno ważne dla niego było wyzwalanie obozów, jak i polepszanie swoich umiejętności i nabywanie nowych. Z dumą uczestniczył w zamachu na prezydenta. Udało mu się zdobyć kilku przyjaciół, między innymi poznał Cheolmina, z którym udawało mu miło spędzać czas w kozie za złe zachowanie. Oprócz walki wręcz, doskonalił umiejętność wyrabiania łuków i strzał, oraz niepozornych wędek, dzięki którym nie umarł z głodu, gdy musiał uciekać po raz kolejny. Po rozbiciu Ligi, trafił do Florence i tam pozostał pod opieką starszej kobiety, która postanowiła się nim zaopiekować.
HIRO NAGASHIMA
20 lat
176cm/65kg
NIEZRZESZENI
 
Skocz do:  

Forum zostało otwarte 15.08.2016r. || Forum zostało ponownie otwarte 10.02.2018r.
Właścicielem kodu nagłówka oraz ogłoszenia jest Spenny, a kod dopasowała Kelly z pomocą Leen. Grafikę wykonała Lama. Zakładki należą do Noritoshiego, a system notyfikacji do Leen.
iGrowl, SweetAlerts2, Linecons