you don't need to be a hero.
Pogoda i czas
Aktualna temperatura oscyluje w granicach 23-27°C

Mamy czerwiec 2023 roku.

ogłoszenia
13-08
Nowy regulamin! [czytaj dalej]
18-08
Przenosiny! [czytaj dalej]

Znalezionych wyników: 121
Caledonia Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Nieobecności
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 3079

PostForum: Organizacja   Wysłany: 2018-11-07, 19:04   Temat: Nieobecności
Kto: Billie, Sao, May
Termin: do końca listopada jak dobrze pójdzie?
Powód: :meh:
  Temat: Lokacja eventowa #3a
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 784

PostForum: Inne miejsca   Wysłany: 2018-09-18, 18:29   Temat: Lokacja eventowa #3a
Misja przebiegła całkiem sprawnie, a mała niespodzianka w postaci prostytutki wyskakującej jak dzika kuna zza krzaka tylko ją rozweseliła. Nie w pierwszym momencie, bo daleko było jej do podniecania się celowaniem we własną śliczną główkę z gnata, ale po sprawnej likwidacji niezapowiedzianego problemu zrobiło się przyjemniej. Przynajmniej na chwilę, bo potem komunikat z krótkofalówki spadł im na szyje z wprawą ostrza kata. Wiedziała, że w pewnym momencie coś się spierdoli - przez ostatni miesiąc była zbyt szczęśliwa i oto los nadchodził, by wyrównać harmonie w przyrodzie. Dawno nieużywane serce jakby obudziło się na chwile i zabiło żałośnie, gdy chcąc niechcąc wyobraziła sobie , co musiał teraz przeżywać Cheo - bo chciała wierzyć, że sobie radzi i nic mu nie jest. Dodatkowo przed oczami stanął jej przez mrożącą krew w żyłach chwilę obraz zamieszek z obozu i zupełnie nieświadomie wolna ręka powędrowała jej w stronę cybernetycznego oka, w instynktownej potrzebie ochrony. Mogłaby tak pretendować do miana rzeźby przez dłuższą chwilę, dopiero ostry ton Summer przywołał ją do porządku. Posłała jej beznamiętne spojrzenie i mechanicznie ruszyła za nią, w stronę samochodu i resztę ekipy, jeśli nie podwinęła się im nóżka i w ogóle było do czego wracać. Tysiąc myśli pałętało się jej pod kopułą z prędkością wyścigówki, jednak były zbyt chaotyczne, by ułożyła z nich coś sensownego i jeszcze to wyartykuowała.
Milczała, wsiadając do samochodu, słuchając niezbyt obchodzących ją opinii kompanów i przerywanego komunikatu o zniknięciu Cookie. Zacisnęła zęby, starając się nie myśleć o wszystkich problemach, jakie mogły i zapewne spotkały 13 i Ceri na ich misjach. Oczywiście nie dało rady się z nimi skontaktować, co zirytowało ją na tyle, że rzuciła pod nosem groźną kurewką. Kątem zdrowego oka dostrzegła niepokojącą reakcje Summer na bunkrowe rewelacje i zmarszczyła brwi, patrząc na jej wyswobadzanie się z kitla i pozostałych dupereli.
- Ocipiałaś? - Tylko tyle była w stanie wydukać na słowa zielonej. Nie uderzyła się przypadkiem w główkę gdzieś po drodze? - Sum.. - Reszta wypowiedzi została zagłuszona przez głośne trzaśnięcie drzwiami. Patrzyła beznamiętnie, jak nie tak dawno odzyskana chyba-przyjaciółka leci na złamanie karku w kompletnie randomowym kierunku, bez planu, podążając za jebanym porywem serca. Porywem, który mógł ją zabić.. dla Cookie. Znowu dla niej.
Była wkurwiona i skonfundowana. Pozwoliła zielonej na wyprawę w nieznane, a teraz nawet, jakby chciała za nią podążyć, nie wiedziałaby, gdzie się kierować. Czuła jakiś dziwny, mały ucisk w sercu, a złość zabulgotała w niej jak w kotle medalowej czarownicy. Nie zważając na towarzystwo, wypluła soczystą wiązankę przekleństw i dopiero po niej powróciła do względnie racjonalnego myślenia.
- Na chuj mamy tam wracać. - Przemawiało przez nią wkurzenie bardziej, niż rozum i dopiero po chwili sobie uświadomiła, że przecież nie wszystkie bliskie jej osoby na tę chwilę pozostawały na zewnątrz, z dala od mordowni w bunkrze. Cholerny pomarańczowy, miała ochotę własnoręcznie go zabić. Wystarczyłoby, żeby pobył na zewnątrz troszke dłużej i nie miałaby teraz żadnego dylematu.
Tyle że.. no właśnie. Właściwie to nie była wewnętrznie rozdarta od momentu, gdy przypomniała sobie, że Cheo był w bunkrze. Opcja ze skontaktowaniem się z drużynami w terenie i wspólnym odjechaniem w stronę zachodzącego słońca właśnie została brutalnie zdyskwalifikowana. Choć czuła palącą potrzebę zgrywania bohatera i uratowania pomarańczowej damy w opałach, miała wrażenie, że to nie skończy się dobrze. Ich czwórka nie miała szans w starciu z tak liczną grupą najeźdźców. Musieli spróbować zebrać więcej ludzi. Pozostawał też kłopot z łącznością - na pewno dałoby się go jakoś rozwiązać, nie?
Spojrzała przez ramie na Rena, ze spojrzeniem ostrym jak brzytwa.
- Damy radę skontaktować się z osobami poza bunkrem? - A co, jeśli nie zdołają tego dokonać? Będą musieli ruszyć na samobójczą misje ratunkową i najprawdopodobniej zostać malowniczo rozstrzelanym na ścianie.
-Kurwa moja jebana mać. - Skrzyżowała ręce na niepozornej piersi i wpatrzyła z miną spode łba w okno. Jak bardzo życie było jej miłe, tak wiedziała, że nie mogła zostawić bliskiej osoby na pewną śmierć. Nie mogła znowu popełnić błędu, którego nigdy sobie nie wybaczyła.
- Jebać Cookie. Dała się porwać, trudno, trzeba skupić się na tych, którzy jeszcze nie zdechli. - Odetchnęła głębiej, starając się uspokoić szalejącą wewnątrz burzę. - Zbierzmy pozostałych, co są w terenie i wtedy można zacząć myśleć o jakimś kontrataku. Jeśli nie ogarniemy tego w krótkim czasie, chuj, wbijamy tam sami. Przynajmniej ja zamierzam wrócić.
Obleciała spojrzeniem Victorie i Michaela, chcąc, by wreszcie do czegoś sensownego doszli, w końcu liczył się czas.
Swoje już powiedziała.
  Temat: Kto po mnie napisze?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 63
Wyświetleń: 595

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-09-12, 01:44   Temat: Kto po mnie napisze?
nie wiem :c

ktoś z wisielczym poczuciem humoru!
  Temat: Kto po mnie napisze?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 63
Wyświetleń: 595

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-09-11, 17:16   Temat: Kto po mnie napisze?
:(


ktoś, komu nie wiszę posta...
  Temat: Kto po mnie napisze?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 63
Wyświetleń: 595

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-09-11, 17:15   Temat: Kto po mnie napisze?
nie tym razem :troll:


ktoś, kto siedzi jeszcze w pidżamce
  Temat: Kto po mnie napisze?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 63
Wyświetleń: 595

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-09-09, 18:52   Temat: Kto po mnie napisze?
jeszcze nie :troll:

jakaś ruda postać
  Temat: Kto po mnie napisze?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 63
Wyświetleń: 595

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-09-02, 23:57   Temat: Kto po mnie napisze?
nie lubię :no:

ktoś, kogo sesja trwała mniej niż tydzień
  Temat: Oceń avatar
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 51
Wyświetleń: 628

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-24, 12:38   Temat: Oceń avatar
dysia *o*
  Temat: Kto po mnie napisze?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 63
Wyświetleń: 595

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-24, 11:42   Temat: Kto po mnie napisze?
nie :(

ktoś, kto na wizie ma jakąś modelkę/modela :hm:
  Temat: X czy Y?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 30
Wyświetleń: 301

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-24, 00:02   Temat: X czy Y?
tylko kołdra

szybkie czy wolne tempo?
  Temat: Lokacja eventowa #3c
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 217

PostForum: Inne miejsca   Wysłany: 2018-08-23, 17:52   Temat: Lokacja eventowa #3c
Mimo drobnej komplikacji w postaci jęczącego, starszawego pacjenta, którego szybko spławiła, ich zabawa w tajniaków wciąż szła niemalże śpiewająco. Kręcący się dookoła ludzie nie wykazywali zainteresowania stażystami, co akurat świetnie się składało, bo nie miała ochoty na gadki szmatki. Nawet idąć ramię w ramię z Summer, nie bardzo korzystała z języka. Nie, żeby nie chciała - tak naprawdę widziała się z nią dłużej, niż przelotem pierwszy raz od dobrych stu lat. Zielona zawsze była specyficzna, nawet jak na standardy Billie i być może to wpłynęło na przemierzanie szpitalnych korytarzy w dziwacznej ciszy. Albo chodziło o nabuzowanie, które właśnie odczuwała z okazji wypadu na miasto po miesiącach niewoli. Tak czy siak, z pewnością będą miały jeszcze czas na pogaduszki tudzież wspólne wieczorki, wypełnione gadkami o facetach, malowaniem paznokci i zaplataniem warkoczyków.
W sumie, to powinny z zerówkami nad tym pomyśleć po powrocie z misji. Mimo wszystko, wciąż były tylko nastolatkami, nie?
Potrząsnęła lekko główką, chcąc pozbyć się z niej szczeniackich sentymentów i przyspieszyła kroku, widząc podekscytowanie zielonej. Oczywiście ten stan od razu się jej udzielił, tudzież wzmocnił i teraz najpewniej obie przypominały tykające bomby, czekające na dogodny moment do zdetonowania.
- Chyba? - wymruczała, unosząc jedną brew. Zawierzyła jej i wolała, żeby teraz nie spierdoliła, bo byłoby słabo. Zerknęła na drzwi w tym samym momencie, w którym się otworzyły i odetchnęła z ulgą, chociaż tylko w duchu.
- Zajebiście. - Nie czekając na towarzyszkę, wepchała się do pomieszczenia pierwsza, rozglądając ciekawsko. Cóż mogła rzec - z pewnością było tu sterylnie i trochę dziwnie, nie codziennie w końcu człowiek robi za hienę cmentarną. Ale jak mus, to mus, pobawi się z truposzami, nie, żeby oni mieli w tej kwestii coś do gadania.
Podwinęła rękawy i podeszła do najbliższej komory chłodniczej. Bardziej zaintrygowana, aniżeli przestraszona sięgnęła, by ją otworzyć. Z panią Honey Beer przywitała się zmrożonym spojrzeniem, mimowolnie krzywiąc się na widok martwego, sinego i dziwnie gumowatego ciała. Jak niby miała stwierdzić, że ma już co najmniej te dwadzieścia dwa latka bez żadnych papierów? Postanowiła, że na początek wytypuje nadające się trupy i dopiero po uzbieraniu jakiejś grupki masowo sprawdzi ich dane.
Przed przystąpieniem do działania zerknęła na Sum, uśmiechając się paskudnie:
- No to co.. po trupach do celu?
  Temat: Oceń avatar
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 51
Wyświetleń: 628

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-20, 15:08   Temat: Oceń avatar
emm, dysia?
  Temat: Fuck, marry, kill
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 139

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-20, 15:07   Temat: Fuck, marry, kill
Fuck: Scar
Marry: Alannah
Kill: Pravi

Natasza, Michael, Victoria
  Temat: Kto po mnie napisze?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 63
Wyświetleń: 595

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-20, 15:06   Temat: Kto po mnie napisze?
oto jestem :brewki:

ktoś, kto zalega mi z postem :troll:
  Temat: X czy Y?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 30
Wyświetleń: 301

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-20, 15:05   Temat: X czy Y?
im więcej, tym lepiej :cheo:

skok w dal czy skok w bok?
  Temat: Jaki masz dzisiaj humor?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 460

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-20, 14:57   Temat: Jaki masz dzisiaj humor?
  Temat: Czego teraz słuchasz?
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 43
Wyświetleń: 577

PostForum: Gry i zabawy   Wysłany: 2018-08-20, 14:50   Temat: Czego teraz słuchasz?
Eric Clapton - Layla < 3
  Temat: Lokacja eventowa #3a
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 784

PostForum: Inne miejsca   Wysłany: 2018-08-15, 23:26   Temat: Lokacja eventowa #3a
W jednym momencie w najlepsze zbijała bąki, by w drugim zostać zaciągnięta przez Sum w sam środek akcji. Mogła przyjąć jej metodę pozowania na słodkiego, puchatego króliczka, ale miała jeszcze resztki dumy i ograniczyła się do przyjęcia neutralnego wyrazu twarzy, zostawiając posyłanie morderczych spojrzeń na bardziej adekwatną chwilę. Nie próbując nawet zrozumieć słów, które zielona wyrzucała z siebie jak z karabinu, kiwała tylko główką z miną znawcy, czekając, aż będą mogły porzucić gadki szmatki na rzecz rozpierdolu z prawdziwego zdarzenia.
Lawirowały dobre kilka, jeśli nie kilkanaście minut między motłochem, aż w końcu los się nad nimi zlitował i zesłał wprost przed oczka drzwi do damskiej przebieralni. Warcząc krótko na rozpychającą się jak jebana królowa zieloną, zaopatrzyła się naprędce w niezbyt stylowe, lekarskie wdzianko i pozostałe niezbędne gadżeciki. Z prawej strony, za pasek spodni wcisnęła pistolet, zapalniczkę wrzuciła do kieszeni fartucha oraz oczywiście przypięła plakietkę stażystki. Sprawdziła, czy wszystkie - aż dwie - funkcje oka działają prawidłowo, mrugnęła nieco dłużej, niż ustawa przewiduje, a potem znowu, po czym zadowolona z efektów przeszła na zwykły tryb widokowy, zacierając ręce na kolejną dawkę akcji. Przy okazji rzucała mniej lub bardziej dyskretne spojrzenia na wnętrze szpitala, pamiętając, że na kolejne wyjście być może będzie czekać pięćset lat.
Gdy do sali weszły dwie kobiety, odezwał się w niej jakiś brzydki instynkt łowcy. Po zamknięciu przez Summer drzwi i upewnieniu się, że Victoria współpracuje, swobodnie podeszła do jednej lekarki, od tyłu, nie czekając, aż się odwróci i podcięła ją. Gdy przewróciła się na podłogę, natychmiast przycisnęła butem jej gardło i z wprawą zawodowca poddusiła tak, by straciła przytomność. Prędko ją przeszukała i wrzuciła do paszczy gumę do żucia, szminkę natomiast zostawiła w spokoju, niezainteresowana tego typu zabawkami. Po zakneblowaniu i ukryciu śpioszków, poprawiła niedbale włosy, całkiem przypadkowo robiąc w nich większy bałagan, niż przed chwilą i z cwanym uśmieszkiem wbiła roziskrzony wzrok w towarzyszki.
Jak na razie, szło bardzo zacnie.
  Temat: Lokacja eventowa #3a
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 784

PostForum: Inne miejsca   Wysłany: 2018-08-08, 16:28   Temat: Lokacja eventowa #3a
Wynudziła się jak mops podczas przejażdżki, zapewne dlatego, że wesoła kompania nie miała ochoty na swawole i zamiast rzucać się sobie do gardeł, siedzieli po prostu jak myszy pod miotłą. Gdy przystanęli pod szpitalem, wpatrzyła się w budynek z nieprzyzwoitą ekscytacją, całkiem zrozumiałą po spędzeniu miesięcy pod ziemią. Dowózka na miejsce ożywiła nie tylko ją i z tyłu podniosły się głosy na temat planu, który za chwilę mieli wdrożyć w życie - z niechęcią obróciła główkę tak, by zdrowe ucho wyłapało te ich trele morele. Musiała zgodzić się z Renem, przynajmniej z częścią o identyfikatorach i przebraniu się w prawie lekarskie fatałaszki w pustej sali czy łazience. Mimo wielu nieprzyjemnych wypadków, odniesionych w dzieciństwie nigdy nie trafiła do szpitala, a najwyżej do szkolnego konowała, mimo to zdawała sobie sprawę, że białe fartuszki zakładało się dopiero w miejscu pracy. Co do wejścia bokiem, jej osobiście ta opcja bardzo pasowała, głównie dlatego, że jeśli zostałaby skonfrontowana z koniecznością uprawiania gadki szmatki na recepcji, jej uliczne maniery sprowadziłyby na nich kłopoty.
Zanim jednak zdążyła coś wtrącić, Summer zanegowała opcję z wykorzystaniem wejścia dla ratowników, a potem skorzystała z dobrodziejstwa KURWII. Nie trzeba było czekać długo, a małe ustrojstwa zrobiły swoje czary, co dla Billie było wystarczającym znakiem, by w końcu rozpocząć akcje. Wyskoczyła z samochodu, unikając bliskiego kontaktu z dymem papierosowym, który przypomniał jej bar i pijackie psoty, które tam odstawiała - nie mogła się rozpraszać, stwierdziła więc rozsądnie, że będzie jeszcze czas na opijanie sukcesu.
- No to co... lecim do kibelka - mruknęła, wyciągając się nieznacznie, coby zminimalizować podróżne zdrętwienie. Nie miała właściwie nic do dodania, za czasów Ligii zawierzała pomysłom Summer i nie skończyła przy tym rozczłonkowana w pobliskim śmietniku, teraz więc miała zamiar uczynić tak samo. Co jednak nie oznaczało, że zielona mogła liczyć na ulgowe traktowanie - dmuchnięty w twarz dym, chociaż nie wyrządził żadnych szkód, uznała za wyzwanie. Z niewesołą miną pokazała jej środkowy palec i w tym samym czasie spopieliła papierosa, pozostawiając szanowną koleżankę bez zabaweczki.
- Ruszacie dupy? - dodała jeszcze do towarzyszy, ździebko się niecierpliwiąc, nie mieli w końcu całej nocy na pierdolenie.
  Temat: Lokacja eventowa #3a
Billie Anne Davis

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 784

PostForum: Inne miejsca   Wysłany: 2018-07-30, 19:50   Temat: Lokacja eventowa #3a
Siedziała na dupsku już parę dobrych minut, czekając, aż wszyscy wrzucą swoje odwłoki do samochodu i skończą kłapać ozorami. Rozumiała potrzebę ładnej, zgrabnej pogawędki, ale nie w momencie, kiedy czekała na nich akcja - w dodatku po tylu miesiącach posuchy. Starała się nie wyjść z siebie i stanąć obok, ograniczając się tylko do sporadycznego wywracania oczami. Czasem cieszyła się, że słyszała tylko na jedno ucho, bo gdyby musiała znosić takie paplanie dzień w dzień na podgłośnieniu, ktoś niechybnie stanąłby w płomieniach.
- Słowa nie mogą określić jej wspaniałości.. ale liczby tak, dwa na dziesięć. - Odpowiedziała zielonej, wciąż wpatrując się przez szybę w nieokreślony punkt na ścianie. Nie zwykła prawić komplementów, a choć zerówki miały zaszczytne miejsce w jej skostniałym serduszku, w tym wypadku nie były wyjątkiem od reguły. Poza tym Summer nie bez kozery była mózgiem ich dawnego oddziału, z pewnością wiedziała, że jej dzieło jest należycie docenione, tak jak i każde inne, choć tylko w myślach. Być może przez ten mały detal ona sama nie będzie skazana na wyhaczenie w tłumie przez SSP czy innych zwyroli, co za tym idzie - będzie mogła szaleć, ile fabryka dała. Oczywiście, gdy główne zadanie zostanie sukcesywnie wykonane, w końcu nie była na tyle szajbnięta, by przedkładać przyjemności nad rozkazy.
Przynajmniej przeważnie.
- Tak kurwa, jedziemy do miasta, w końcu nie jesteśmy jebanym legionem samobójców. Myślałam, że to dla wszystkich jasne. - Dodała, gdy z tyłu trochę przycichli. Tym razem ton głosu miała o wiele bardziej zdrowy, czyli dosyć niski i wysoce nieprzyjemny, co mogło znaczyć, że powoli wychodzi z choroby zwanej 'dobrym nastrojem'. Cenne sekundy mijały i gdy wydawało się, że już nigdy nie wyruszą, bezowocnego kiszenia się w samochodzie dobiegł kres wraz z przejęciem sterów przez Michaela. Przyjęła to z pewną ulgą - nie musiała uciekać się do poszkodowania któregoś z kompanów, co mogłoby przekreślić szansę na wykonanie misji zgodnie z planem. Nie miała nic przeciwko improwizacji, gdyby chodziło tylko o jej własną dupę, a że było wręcz przeciwnie, potulnie wtuliła się w siedzenie i jedynie wymruczała pod nosem z pewną ekscytacją "a chuj, przygodo".
 
Strona 1 z 7
Skocz do:  

Forum zostało otwarte 15.08.2016r. || Forum zostało ponownie otwarte 10.02.2018r.
Właścicielem kodu nagłówka oraz ogłoszenia jest Spenny, a kod dopasowała Kelly z pomocą Leen. Grafikę wykonała Lama. Zakładki należą do Noritoshiego, a system notyfikacji do Leen.
iGrowl, SweetAlerts2, Linecons